Bruceloza – co to za choroba i jak dochodzi do zakażenia?
Bruceloza jest zakaźną chorobą o podłożu bakteryjnym. Wywołują ją wewnątrzkomórkowe Gram-ujemne bakterie z rodzaju Brucella. Na brucelozę może zachorować nie tylko człowiek, ale również każde zwierzę domowe, gospodarskie i dzikie. W różnych regionach świata stosuje się odmienne nazwy tej samej choroby, w tym: gorączka maltańska, gorączka śródziemnomorska, gorączka gibraltarska, gorączka falująca.
Wyróżnia się aż 10 bakterii z gatunku Brucella, przy czym większość z nich ma ograniczoną liczbę żywicieli, np.:
Brucella abortus wywołuje zakażenie głównie u bydła, bawołów i dzików,
Brucella melitensis rozwija się u owiec i kóz, przy czym u tych pierwszych występuje też Brucella ovis,
Brucella canis wywołuje chorobę wyłącznie u psów.
Dla człowieka patogenne są cztery warianty bakterii: B. melitensis, B. suis (biowary 1, 3 i 4 rzadko biowar 2), B. abortus i B. canis.
Do zakażenia bakteriami brucelozy dochodzi poprzez kontakt z wydzieliną lub wydaliną chorych zwierząt. Najczęściej jest to spożycie niepasteryzowanego mleka, ale także kontakt z krwią, łożyskiem i wodami płodowymi. Do zakażenia bakteriami brucelozy może także dojść na drodze wziewnej. Brucelozę uważa się za chorobę zawodową weterynarzy, rolników, pracowników rzeźni, laboratoriów. Nie jest to choroba częsta.
W 2011 roku w Europie odnotowano 330 potwierdzonych laboratoryjnie zachorowań ludzi na brucelozę. Zoonoza ta obecnie jest na 10. miejscu pod względem liczby przypadków, według danych z 2014 roku średni współczynnik zapadalności wynosi 0,07/100 000 mieszkańców. Statystycznie choroba najczęściej występuje w Grecji, Portugalii i Hiszpanii.
Przeczytaj również:

Gorączka chikungunya – co to jest, jakie daje objawy? Czy występuje już w Polsce?
Objawy brucelozy u ludzi
Wyróżnia się trzy postaci brucelozy. Każda z nich charakteryzuje się innymi objawami:
postać ostra brucelozy – do jej objawów należy wysoka gorączka z dreszczami i zlewnymi potami, osłabienie, bóle mięśni i stawów oraz zaburzenia żołądkowo-jelitowe; ponadto u mężczyzn dość często obserwuje się jednostronne lub obustronne zapalenie jąder; w przypadkach o wyjątkowo ciężkim przebiegu niekiedy dochodzi do zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych oraz uszkodzenia wątroby;
postać podostra brucelozy – może być fazą zejściową postaci ostrej lub też występować samodzielnie; w jej przebiegu obserwujemy te same dolegliwości i objawy, jednak wykazują one zdecydowanie mniejsze nasilenie;
postać przewlekła brucelozy – dominują objawy dotyczące układu ruchu, tzn. ból kręgosłupa , z reguły w odcinku krzyżowo-lędźwiowym, zmiany zwyrodnieniowe i zapalne w obrębie dużych stawów (kolanowych, ramiennych, łokciowych); równie często dochodzi do uszkodzenia układu nerwowego, objawiającego się zaburzeniami czucia, nadmierną potliwością, uporczywymi bólami głowy, zaburzeniami psychicznymi oraz upośledzeniem słuchu wynikającym z uszkodzenia VIII nerwu czaszkowego; zakażenia bakteriami Brucella melitensis mogą stać się przyczyną stanów zapalnych w obrębie serca – zapalenia osierdzia, wsierdzia, a także samego mięśnia sercowego.
Przebieg choroby charakteryzuje występowanie naprzemiennie okresów zaostrzeń oraz poprawy stanu ogólnego.
Pogłębione badania krwi zwykle wykazują spadek liczby białych i czerwonych ciałek krwi oraz podwyższony poziom enzymów wątrobowych AST i ALT. Szacunkowo u około 70% pacjentów występują objawy ze strony układu trawienia:
mdłości i wymioty,
spadek apetytu,
utrata masy ciała,
bóle brzucha,
zmiana konsystencji stolca,
zapalenie wątroby lub śledziony,
zapalenie jąder (u mężczyzn),
zapalenia macicy i zaburzenia miesiączkowania (u kobiet).
Bruceloza u ludzi a u zwierząt – najważniejsze różnice
Bruceloza u ludzi i zwierząt wynika z zakażenia tym samym rodzajem patogenów. W obu przypadkach objawy są jednak inne.
W przypadku infekcji u człowieka dominującym objawem brucelozy jest gorączka, zaburzenia hematokrytu. Sama choroba rzadko bywa jednak naprawdę niebezpieczna dla życia. U zwierząt bruceloza prowadzi do bezpłodności i poronień. Dlatego odciska piętno na gospodarce rolniczej. Powszechnie uważa się ją za duże obciążenie ekonomiczne.
Wykrycie brucelozy w stadzie prowadzi do masowych ubojów, ponieważ patogeny pozostają w układzie rozrodczym zwierząt, stanowiąc potencjalne niebezpieczeństwo. Każdy przypadek brucelozy musi zostać zgłoszony niezwłocznie do odpowiednich służb weterynaryjnych, a choroby nie leczy się.
Przeczytaj również:

Wirus Nipah – co o nim wiemy, czy nam zagraża?
Czy bruceloza jest groźna dla zdrowia?
Choć na pierwszy rzut oka bruceloza nie różni się wiele od typowego stanu zapalnego, jej konsekwencje mogą być daleko idące. Wśród nich można wymienić rozwój choroby zwyrodnieniowej stawów, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, rdzenia kręgowego, błony naczyniowej oka, zapalenie wsierdzia.
Bruceloza może też stać się przyczyną rozwoju objawów neurologicznych, tzw. neurobrucelozy. Są to np. zaburzenia słuchu, przeczulica skórna, mrowienie skóry. W ciężkich przypadkach leczenie przebiega bezterminowo i ma charakter objawowy.
Diagnostyka brucelozy i jej leczenie – jak wygląda terapia?
Diagnostyka brucelozy wymaga przeprowadzenia badania serologicznego na obecność przeciwciał przeciwko bakteriom z rodzaju Brucella. Badanie polega na oznaczeniu testem ELISA w surowicy krwi przeciwciał IgG specyficznych dla antygenów cytoplazmatycznych. W przebiegu zakażenia przez pierwsze 2-3 miesiące dominują przeciwciała IgM (lub łącznie IgG i IgM), które są produkowane w ostrej fazie choroby, a następnie ich stężenie maleje. W postaci przewlekłej bruceloza objawia się obecnością przeciwciał IgG lub IgA).
Do szybkiej diagnostyki wykorzystuje się też test płytkowy z czerwienią bengalską, który wynaleziono jeszcze w XIX w. Jest to prosty test aglutynacyjny, który reaguje z próbką pacjenta.
Pomocniczo w diagnostyce brucelozy stosuje się badania:
rentgenowskie – do zmian w układzie kostno-stawowym,
tomografem lub rezonansem magnetycznym – do oceny zmian w układzie nerwowym (mózgu),
próbki płynu mózgowo-rdzeniowego do oceny zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych,
echokardiograficzne – do oceny stanów zapalnych w obrębie mięśnia sercowego.
Terapia pierwszego rzutu przeciwko brucelozie zwykle obejmuje podanie antybiotyków. Ze względu na to, że bakterie brucella lokują się w komórkach, konieczne może być użycie więcej niż jednego preparatu przez kilka tygodni. Wysoką skuteczność wykazują: tetracyklina, ryfampicyna, streptomycyna i gentamycyna. Złoty standard leczenia osoby dorosłej zakłada domięśniowe zastrzyki ze streptomycyny przez 14 dni w dawce 1 g oraz 45-dniową terapię doustną przy użyciu doksycykliny.
Do leczenia neurobrucelozy zwykle wykorzystuje się połączenie trzech substancji: doksycykliny, ryfampicyny oraz kotrimoksazolu. W ten sposób można zapobiec nawrotom choroby. W leczeniu objawowym stosuje się powszechnie dostępne leki przeciwgorączkowe i przeciwzapalne.
Przeczytaj również:

Nowy wirus Oropouche – czy jest się czego bać?
Ile trwa leczenie brucelozy i czy możliwe są nawroty?
Leczenie brucelozy potrafi trwać nawet 6 do 8 tygodni. Tyle czasu jest niezbędne, aby antybiotyki mogły wyeliminować patogeny z organizmu. W trudnych przypadkach terapia może zostać wydłużona nawet do 12 tygodni, aby zapobiec nawrotom.
Trzeba pamiętać, że brucelozy nie uważa się za chorobę samoograniczającą. Choć jej łagodne objawy mogą ustąpić bez antybiotykoterapii, skutkiem braku odpowiedniego leczenia mogą być nawroty dolegliwości nawet po latach, a także powikłania układowe ze strony serca, układu nerwowego lub kostno-stawowego.
Jak zapobiegać brucelozie – zasady profilaktyki
Podstawową zasadą profilaktyki brucelozy jest spożywanie produktów odzwierzęcych ze sprawdzonego źródła i odpowiednio obrobionych termicznie. Należy unikać picia niepasteryzowanego mleka, a także jedzenia niedogotowanego, surowego mięsa. Po kontaktach ze zwierzętami oraz przed przygotowaniem i spożywaniem posiłku należy pamiętać o dokładnym myciu rąk ciepłą wodą z użyciem mydła. Choć od lat. 80 ubiegłego wieku Polska jest uważana za kraj wolny od brucelozy zwierzęcej, jej przypadki mogą się pojawić, a ewentualne powikłania będą dawały o sobie znać nawet przez kilka lat po zakończeniu terapii.
współpraca: lek. Marta Maruszak

















