Czy Ozempic i Mounjaro obniżają libido? Wyniki analizy FAERS
Współczesna medycyna metaboliczna przeżywa prawdziwy renesans dzięki agonistom receptora GLP-1, jednak za spektakularnymi spadkami masy ciała kryją się pytania o intymną stronę życia pacjentów. Badacze przeanalizowali dane z systemu FAERS (FDA Adverse Event Reporting System – amerykański system zgłaszania działań niepożądanych leków) pod kątem zgłoszeń zaburzeń seksualnych u mężczyzn stosujących leki takie jak Ozempic (semaglutyd) oraz Mounjaro (tirzepatyd) [1]. Choć preparaty te redefiniują standardy leczenia otyłości i cukrzycy, część pacjentów zgłasza zmiany w sferze seksualnej.
Na czym polegało badanie zaburzeń seksualnych po lekach GLP-1?
W badaniu opartym na danych z amerykańskiego systemu zgłaszania działań niepożądanych FDA (FAERS) przeanalizowano potencjalny związek między stosowaniem agonistów receptora GLP-1 a występowaniem dysfunkcji seksualnych u mężczyzn. Analiza obejmowała zgłoszenia z okresu od IV kwartału 2003 r. do I kwartału 2024 r. Uwzględniono sześć substancji: tirzepatyd, semaglutyd, dulaglutyd, eksenatyd, liksysenatyd i liraglutyd.
W analizie uwzględniono trzy rodzaje zaburzeń:
obniżenie pożądania seksualnego (libido),
trudności w osiąganiu orgazmu (dysfunkcje orgazmu).
Zidentyfikowano 182 przypadki dysfunkcji seksualnych zgłoszone w związku ze stosowaniem agonistów receptora GLP-1 [1]. Zgłoszenie do FAERS nie oznacza jednak, że to lek wywołał objaw. System zbiera spontaniczne raporty i nie pozwala ustalić związku przyczynowego. Autorzy podkreślają konieczność dalszego monitorowania w miarę wzrostu popularności preparatów z grupy GLP-1. Ich zdaniem ogólne ryzyko dla pacjentów pozostaje niskie.
Przeczytaj również:

Zespół dysfunkcji seksualnych po lekach antydepresyjnych – czy da się go wyleczyć?
Jak semaglutyd i tirzepatyd mogą wpływać na libido i erekcję?
Mechanizm ewentualnego wpływu tych leków na libido nie został wyjaśniony. Jedna z hipotez wymaga spojrzenia na mózg nie tylko jako na ośrodek kontroli sytości, ale także jako centrum nagrody. Agoniści GLP-1 działają m.in. na receptory zlokalizowane w obszarach mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności i motywację. Metaforycznie można porównać to działanie do wyciszania głośnika: lek redukuje „szum” związany z łaknieniem, ale teoretycznie mógłby przy okazji stłumić inne sygnały motywacyjne, w tym te dotyczące aktywności seksualnej. Tirzepatyd (Mounjaro) dodatkowo angażuje receptor GIP. Nie wiadomo, czy zmienia to jego profil działań niepożądanych w tym zakresie.
Rozważane są dwa główne procesy:
Zmiany i zaburzenia hormonalne. U mężczyzn z otyłością redukcja masy ciała zwykle podnosi poziom testosteronu, a badania z agonistami GLP-1 wskazują raczej na jego wzrost niż spadek. Przejściowo na gospodarkę hormonalną może jednak wpływać duży deficyt kaloryczny. Wyjątkiem jest badanie TriNetX, w którym u mężczyzn stosujących semaglutyd częściej rozpoznawano niedobór testosteronu [2].
Wpływ na przekaźnictwo dopaminergiczne. Dopamina to paliwo dla naszego pożądania. Jeśli lek osłabia reakcję układu nagrody na bodźce, mogłoby to w teorii przekładać się także na libido. Ta hipoteza opiera się głównie na badaniach na zwierzętach i nie była przedmiotem analizy FAERS.
Część badań sugeruje wręcz korzystny wpływ agonistów GLP-1 na funkcje seksualne mężczyzn z otyłością i cukrzycą, m.in. poprzez poprawę stanu naczyń i spadek masy ciała [3]. Dane pozostają niejednoznaczne.
Kogo najczęściej dotyczą zaburzenia seksualne po Ozempicu i Mounjaro?
Analiza pokazuje, kogo dotyczyły zgłoszenia. Najczęściej byli to mężczyźni w wieku średnim (40–60 lat), a najczęstszym wskazaniem do terapii była cukrzyca (43,9% zgłoszeń) [1]. Trzeba pamiętać, że zaburzenia erekcji są częstym powikłaniem samej cukrzyca typu 2, niezależnie od leczenia. Najwięcej raportów wygenerowały preparaty zawierające eksenatyd (24,2%) oraz semaglutyd (21,4%) [1]. Eksenatyd jest na rynku najdłużej, co może tłumaczyć większą liczbę zgłoszeń.
Przeczytaj również:

Niskie libido u mężczyzn – jakie są przyczyny niskiego libido u mężczyzn?
Kogo najczęściej dotyczą zaburzenia seksualne po Ozempicu i Mounjaro?
Analiza statystyczna dostarcza nam danych na temat tego, kto jest najbardziej narażony na efekty uboczne Ozempicu i Mounjaro na libido. Dane kliniczne wskazują, że problemy te najczęściej dotykają mężczyzn w wieku średnim (40-60 lat), u których głównym wskazaniem do terapii była cukrzyca typu 2 [1]. W tej grupie aż 43,9% przypadków zgłoszeń dysfunkcji seksualnych dotyczyło właśnie pacjentów diabetologicznych. Co ciekawe, najwięcej raportów w kontekście zaburzeń erekcji i spadku popędu seksualnego wygenerowały preparaty zawierające eksenatyd (24,2%) oraz semaglutyd (21,4%) [1].
Czy ryzyko jest wysokie? Co oznaczają wskaźniki ROR i PRR
Nauka podchodzi do tych danych z dużą ostrożnością. Do ich oceny służą miary dysproporcjonalności, takie jak ROR (Reporting Odds Ratio, iloraz szans zgłoszenia), PRR (Proportional Reporting Ratio, wskaźnik proporcjonalnego zgłaszania) i RRR (Relative Reporting Ratio, względny wskaźnik zgłaszania). Pokazują one, czy dane działanie niepożądane jest zgłaszane przy konkretnym leku częściej niż przy pozostałych lekach w bazie. Wartość powyżej 1 może wskazywać na sygnał, a wartość poniżej 1 oznacza rzadsze zgłaszanie. W przypadku agonistów GLP-1 wyniki prezentują się następująco:
Wskaźnik statystyczny | Wartość | Interpretacja |
|---|---|---|
ROR | 0,41 | Zgłaszane rzadziej niż przy innych lekach w bazie |
PRR | 0,41 | Brak sygnału (kryteria Evansa wymagają m.in. PRR ≥ 2) |
RRR | 0,42 | Brak sygnału bezpieczeństwa |
Co oznaczają te wskaźniki dla pacjenta? Zaburzenia seksualne u osób stosujących te leki są odnotowywane, ale nie były zgłaszane częściej niż w przypadku innych leków w bazie FAERS [1]. Wartość p < 0,0001 oznacza, że ta różnica, czyli rzadsze zgłaszanie, jest istotna statystycznie. Nie dowodzi to jednak, że leki chronią przed zaburzeniami, ponieważ dane ze zgłoszeń spontanicznych mają ograniczenia. Jeśli takie objawy się pojawią, wymagają indywidualnego podejścia lekarza prowadzącego.
Systemy zgłoszeń spontanicznych z natury nie rejestrują wszystkich przypadków, dlatego potrzebne są badania, które systematycznie oceniają funkcje seksualne pacjentów.
Pacjenci mogą niechętnie zgłaszać problemy z libido, obawiając się stygmatyzacji lub uznając to za „cenę” za szczupłą sylwetkę.
Przeczytaj również:

Leki a libido
Co pokazują inne badania? Ozempic a zaburzenia erekcji
W amerykańskim badaniu opartym na bazie danych TriNetX przeanalizowano dokumentację medyczną 3094 mężczyzn w wieku 18–50 lat z otyłością, ale bez cukrzycy, którym przepisano semaglutyd w celu redukcji masy ciała. Porównano ich z taką samą liczbą podobnych mężczyzn, którzy leku nie otrzymali. W grupie stosującej semaglutyd zaburzenia erekcji lub przepisanie leków na erekcję (inhibitorów PDE5) odnotowano u 1,47% pacjentów, a w grupie porównawczej u 0,32%, czyli około 4,5 raza częściej. Częściej rozpoznawano też niedobór testosteronu: 1,53% wobec 0,80% [2].
Bezwzględna częstość problemu pozostała jednak niska. Było to badanie obserwacyjne, oparte na wpisach w dokumentacji medycznej, więc nie dowodzi, że przyczyną był lek. Mężczyźni leczeni semaglutydem mogą na przykład częściej odwiedzać lekarza, a przez to częściej otrzymywać rozpoznania. Autorzy przyznali, że wynik był dla nich zaskoczeniem, ponieważ spodziewali się, że utrata masy ciała raczej poprawi funkcje erekcyjne.
Mężczyźni z cukrzycą typu 2 – porównanie z inhibitorami DPP-4
Badanie opublikowane w 2026 r. w czasopiśmie eClinicalMedicine objęło dorosłych mężczyzn z cukrzycą typu 2, którzy rozpoczynali leczenie agonistą GLP-1 albo inhibitorem DPP-4 (inną grupą leków przeciwcukrzycowych). Zaburzenia erekcji rozpoznawano nieco częściej u osób stosujących GLP-1. W ciągu roku dotyczyły średnio około 35 na 1000 mężczyzn, a przy inhibitorach DPP-4 około 28 na 1000. Oznacza to ryzyko wyższe o około jedną czwartą [4].
Badanie genetyczne – możliwy efekt ochronny
Zupełnie inny wniosek płynie z badania randomizacji mendlowskiej opublikowanego w 2024 r. Ta metoda wykorzystuje warianty genetyczne, które naśladują działanie leku, co pozwala ograniczyć wpływ czynników zakłócających. Według jej wyników działanie na receptor GLP-1 wiązało się z niższym ryzykiem zaburzeń erekcji. Efekt ten częściowo wynikał z korzystnego wpływu na cukrzycę, masę ciała, ciśnienie tętnicze i układ krążenia [3]. Autorzy podkreślają, że wnioski wymagają potwierdzenia w randomizowanych badaniach klinicznych.
Badanie | Kogo dotyczyło | Wynik |
|---|---|---|
FAERS (2025) [1] | Zgłoszenia działań niepożądanych u mężczyzn | Brak sygnału bezpieczeństwa |
TriNetX (2024) [2] | Mężczyźni 18–50 lat z otyłością, bez cukrzycy | Częstsze rozpoznania zaburzeń erekcji i niedoboru testosteronu |
eClinicalMedicine (2026) [4] | Mężczyźni z cukrzycą typu 2 | Nieco częstsze zaburzenia erekcji niż przy inhibitorach DPP-4 |
Randomizacja mendlowska (2024) [3] | Dane genetyczne z dużych populacji | Niższe ryzyko zaburzeń erekcji |
Co z tego wynika? Obraz jest niejednoznaczny. Dane ze zgłoszeń nie wykazują sygnału, badanie genetyczne sugeruje efekt ochronny, a analizy dokumentacji medycznej pokazują częstsze rozpoznania zaburzeń erekcji. Żadne z tych badań nie dowodzi jednak, że to lek jest przyczyną. Odpowiedzi mogą dostarczyć dopiero randomizowane badania kliniczne, które systematycznie oceniają funkcje seksualne.
Przeczytaj również:

Testosteron a seks. Jaki wpływ niski testosteron ma na libido?
Spadek libido na Ozempicu – co powinien wiedzieć pacjent?
Jeśli pacjent zauważa pogorszenie jakości życia intymnego po rozpoczęciu kuracji, nie powinien ignorować tych sygnałów. Należy jednak pamiętać, że:
spadek libido może być efektem deficytu kalorycznego, zmęczenia lub samej choroby podstawowej (np. cukrzycy), a nie działania leku;
zmiany hormonalne towarzyszące utracie tkanki tłuszczowej bywają gwałtowne i wymagają czasu na stabilizację;
decyzję o ewentualnej zmianie dawki lub leku podejmuje lekarz. Nie należy samodzielnie odstawiać terapii.
Ozempic, Mounjaro a zaburzenia erekcji – podsumowanie i zalecenia
Analiza bazy FAERS wskazuje, że agoniści receptora GLP-1 nie wykazują sygnału zagrożenia dla funkcji seksualnych (ROR i PRR na poziomie 0,41) [1]. Inne badania dają jednak sprzeczne wyniki. U młodszych mężczyzn bez cukrzycy stosujących semaglutyd częściej rozpoznawano zaburzenia erekcji i niedobór testosteronu [2], podobnie jak u mężczyzn z cukrzycą typu 2 w porównaniu z inhibitorami DPP-4 [4]. Badanie genetyczne sugeruje z kolei efekt ochronny [3]. Jednoznacznej odpowiedzi wciąż brak, dlatego wszelkie zmiany warto obserwować i omawiać z lekarzem.
Klucz do sukcesu terapii stanowi otwarta komunikacja, która wciąż zbyt rzadko obejmuje sferę intymną. Jeśli stosujesz semaglutyd lub tirzepatyd, potraktuj swoje ciało jak mechanizm przechodzący gruntowny remont. Gwałtowna redukcja masy ciała i zmiany w gospodarce insulinowej wpływają na cały układ hormonalny, dlatego warto wdrożyć konkretne zasady monitorowania swojego stanu:
Prowadź dziennik obserwacji: zwracaj uwagę nie tylko na spadek wagi, ale także na jakość porannych erekcji, poziom pożądania oraz satysfakcję z życia seksualnego.
Pamiętaj o chorobach współistniejących: cukrzyca typu 2, nadciśnienie i choroby serca same w sobie zwiększają ryzyko zaburzeń erekcji, zwłaszcza u mężczyzn po 40. roku życia. Warto o tym rozmawiać z lekarzem niezależnie od rodzaju leczenia.
Inicjuj dialog w gabinecie: nie czekaj, aż lekarz zapyta o twoje libido. Samodzielnie zgłaszaj wszelkie zmiany, ponieważ funkcja seksualna często umyka rutynowej ocenie działań niepożądanych.
Warto skonsultować się ze specjalistą, jeśli spadek libido utrzymuje się lub nasila albo gdy towarzyszą mu zaburzenia orgazmu, które wcześniej nie występowały. Pamiętaj, że dążenie do lepszej sylwetki nie powinno odbywać się kosztem bliskości i satysfakcji z życia. Lekarz może zlecić badania hormonalne, np. testosteron całkowity i wolny oraz prolaktynę, aby wykluczyć inne przyczyny zmian w libido.


















