Surogacja – dlaczego ten temat budzi emocje i kontrowersje?
Głównym zapalnikiem w dyskusji o surogacji jest zderzenie dwóch światopoglądów: postrzegania dziecka jako daru, którego nie można „zamówić”, oraz wizji wolności, w której każdy ma prawo do szczęścia rodzinnego, niezależnie, jaką drogą do niego doszedł.
Kontrowersje budzi przede wszystkim komercyjne macierzyństwo zastępcze. Krytycy wskazują na ryzyko uprzedmiotowienia kobiet i dzieci, sprowadzając ciążę do roli usługi, a noworodka do towaru. Pojawia się pytanie o moralność czerpania korzyści materialnych z wykorzystania własnego ciała i funkcji prokreacyjnych.
Zwolennicy podkreślają zaś, że dla bezdzietnych par surogacja jest często jedyną szansą na posiadanie własnych dzieci (pod kątem genetycznym).
Nie bez znaczenia pozostaje fakt nierówności społecznych. Istnieje obawa, że ubogie kobiety mogą być wykorzystywane przez zamożne pary, co rodzi pytania o to, czy decyzja o zostaniu surogatką jest w pełni dobrowolna, czy wymuszona sytuacją ekonomiczną. Emocje podsyca również lęk przed sytuacją, w której surogatka odmówi oddania dziecka po porodzie, co prowadzi do dramatycznych batalii sądowych.
Trudnym tematem jest też sytuacja, gdy urodzone dziecko jest chore. Czy rodzice intencyjni mogą odmówić przyjęcia noworodka obarczonego trudnościami?
W odniesieniu do surogacji często używa się również terminu matka zastępcza. W polskim prawie oznacza on jednak najczęściej inną funkcję – osobę sprawującą pieczę zastępczą nad dzieckiem odebranym rodzicom biologicznym.
Na czym polega surogacja?
Wyróżnia się dwa typy surogacji, różniące się stopniem biologicznego powiązania matki zastępczej z dzieckiem.
Surogacja całkowita (gestacyjna) – to obecnie najczęstsza forma, możliwa dzięki technikom wspomaganego rozrodu. W tym przypadku surogatka nie jest spokrewniona genetycznie z dzieckiem. Do jej macicy wszczepia się zarodek powstały w wyniku zapłodnienia metodą in vitro. Komórka jajowa pochodzi od przyszłej matki (lub dawczyni), a nasienie od przyszłego ojca (lub dawcy). Rola surogatki ogranicza się do donoszenia ciąży.
Surogacja tradycyjna (częściowa) – w tym wariancie kobieta rodząca jest jednocześnie biologiczną matką dziecka (jest dawczynią komórki jajowej). Do zapłodnienia dochodzi najczęściej drogą inseminacji nasieniem przyszłego ojca. Ze względu na silne więzi genetyczne i prawne komplikacje, ta metoda jest dziś stosowana rzadziej i budzi więcej wątpliwości natury psychologicznej.
Przeczytaj również:

Rezerwa jajnikowa – jak sprawdzić, przy jakiej można zajść w ciążę
Jak przebiega proces surogacji krok po kroku?
Droga do narodzin dziecka przy pomocy surogatki to skomplikowany proces, składający się z kilku etapów. Zarówno przyszli rodzice, jak i kandydatka na surogatkę przechodzą szereg badań. Kobieta, która chce zostać surogatką, musi być zdrowa (zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym). Zazwyczaj wymaga się, by sama urodziła już przynajmniej jedno zdrowe dziecko – to daje pewność, że zna trudy ciąży i porodu, a jej układ rozrodczy funkcjonuje prawidłowo.
W kolejnym etapie przeprowadza się stymulację hormonalną u matki biologicznej (lub dawczyni) w celu pobrania komórek jajowych i zapłodnienia ich w warunkach laboratoryjnych. Zapłodnioną komórkę jajową umieszcza się w macicy surogatki i monitoruje rozwój ciąży.
Po tym, jak surogatka urodziła dziecko, przekazuje je przyszłym rodzicom. Dla surogatki jest to czas, w którym musi przepracować stratę – nawet jeśli była planowana. Dla rodziców to moment stresu związanego z legalizacją statusu dziecka.
Dlaczego rodzice decydują się na surogację?
Decyzja o skorzystaniu z usług surogatki rzadko jest fanaberią, najczęściej jest aktem desperacji lub konieczności. Główne przyczyny to:
Brak lub uszkodzenie macicy, najczęściej w wyniku histerektomii (np. z powodu nowotworu) lub wad wrodzonych. U pacjentek tych aktywność jajników jest prawidłowa (produkują komórki jajowe), ale nie mogą donosić ciąży.
Nawracające poronienia i niepowodzenia in vitro, mimo wielu prób leczenia niepłodności.
Choroby ogólnoustrojowe, w przebiegu których ciąże bądź poród stanowiłyby zagrożenie dla życia kobiety (np. ciężkie wady serca).
Chęć posiadania potomstwa przez mężczyzn tworzących związek homoseksualny.
Warto zauważyć, że kobiety decydują się na ten krok zwykle po wyczerpaniu innych możliwości, często mając za sobą lata bolesnej walki z niepłodnością.
Surogacja w Polsce – co mówi prawo
W polskim systemie prawnym nie istnieje ustawa, która wprost regulowałaby instytucję surogacji. Czy to oznacza, że jest ona nielegalna? Niekoniecznie.
Podstawowa zasada polskiego prawa rodzinnego mówi, że matką zawsze jest ta kobieta, która urodziła dziecko. Nie ma znaczenia genetyka. W świetle prawa, nawet jeśli surogatka urodzi dziecko z zarodków innej pary, to ona jest matką, a jej mąż (jeśli go posiada) jest domniemanym ojcem.
Co z tego wynika?
Wszelkie umowy cywilnoprawne, w których kobieta zobowiązuje się urodzić i oddać dziecko, są w Polsce nieważne. Matka nie może zrzec się władzy rodzicielskiej przed narodzinami (musi odbyć się procedura odebrania praw rodzicielskich).
Aby biologiczni rodzice stali się prawnymi opiekunami, surogatka musi po porodzie zrzec się praw do dziecka, a sąd musi orzec przysposobienie. To otwiera drogę do procedur adopcyjnych.
O ile altruistyczna pomoc nie jest karana, o tyle organizowanie adopcji w celu osiągnięcia korzyści finansowych jest przestępstwem handlu ludźmi. Zwrot kosztów (leki, badania, wydatki związane z ciążą, specjalna dieta) jest akceptowalny, ale „zarobek” za oddanie dziecka – już nie.
Przeczytaj również:

Bezpłodność – przyczyny, objawy, leczenie
Najpopularniejsze mity o surogacji
Wokół tematu narosło wiele legend. Oto one:
Surogacja w Polsce jest całkowicie zakazana. Nie ma przepisu wprost zakazującego samej surogacji (donoszenia ciąży dla kogoś). Karalne jest organizowanie przez surogatki adopcji dla zysku. Ludzie korzystają z usług w tzw. szarej strefie lub wyjeżdżają do klinik zagranicznych.
Surogatka to zawsze matka genetyczna. W większości nowoczesnych procedur surogatka nie ma genetycznego związku z dzieckiem – jest jedynie „inkubatorem” (choć to słowo nie oddaje psychologicznego ciężaru, z jakim się mierzy).
To fanaberia bogaczy, którym nie chce się rodzić. Zdecydowana większość par decydujących się na ten krok ma za sobą dramatyczne doświadczenia: lata leczenia niepłodności, traumy czy chorobę nowotworową.
Surogatka często chce zatrzymać dziecko. Statystyki z krajów, w których surogacja jest prawnie uregulowana, pokazują, że takie sytuacje są marginalne. Kobiety decydujące się zostać matkami zastępczymi zazwyczaj mają własne dzieci i traktują ciążę zadaniowo – jako pomoc innej rodzinie.














