Zakaz telefonów w szkołach – od kiedy, zasady, wyjątki
Ministerstwo Edukacji Narodowej, po szerokich konsultacjach społecznych i we współpracy z Instytutem Badań Edukacyjnych, doprowadziło do przyjęcia przepisów, które staną się jasnym drogowskazem dla placówek. Nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe o zakazie korzystania z telefonów w publicznych szkołach podstawowych ma oficjalnie wejść w życie 1 września 2026 roku. Zmiana ma uderzyć w problem uzależnienia od internetu oraz destrukcyjnego wpływu mediów społecznościowych na psychikę młodzieży.
Decyzja o wprowadzeniu nowych przepisów nie wzięła się znikąd – to odpowiedź na lawinowo rosnący problem, z którym dotychczas szkoły musiały radzić sobie same. Sygnały od nauczycieli oraz zatrważające dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, że smartfony w kieszeniach uczniów to tykająca bomba.
Z badań wynika, że aż 73 proc. Polaków popiera ograniczenie korzystania z telefonów w szkołach. A statystyki są bezwzględne – aż 71% młodych ludzi uważa się za uzależnionych od ekranów.
Smartfony drastycznie pogarszają koncentrację na lekcjach, rozbijają relacje rówieśnicze i uderzają w kondycję psychiczną nastolatków. Wprowadzenie ustawowych standardów higieny cyfrowej ma więc głębokie uzasadnienie medyczne i społeczne. Ochrona zdrowia psychicznego uczniów to główny filar nadchodzących zmian.
Przeczytaj również:

FOMO co to jest? Jak objawia się lęk przed odłączeniem od sieci?
Zakaz telefonów w szkołach – na czym polegają obecne przepisy?
Żeby zrozumieć kaliber nadchodzących zmian, musimy przyjrzeć się temu, co działo się w szkołach dotychczas. Do tej pory w przepisach nie było jednej, odgórnej zasady, która nakazywałaby uczniom chowanie smartfonów do szafek. Każda szkoła w swoim statucie mogła określić warunki wnoszenia i korzystania z telefonów na swoim terenie. W praktyce oznaczało to dużą dowolność i rozproszenie reguł. Jedne placówki wprowadzały restrykcyjne regulaminy, inne pozwalały na luźne scrollowanie TikToka podczas przerw.
Co ciekawe, eksperci zwracali uwagę na to, że dotychczasowe przepisy pozwalały szkołom ustalać „warunki” korzystania ze sprzętu, a nie wprowadzać całkowity, bezwzględny zakaz jego przynoszenia. Przez to zbyt radykalne statuty bywały kwestionowane jako naruszające prawo własności uczniów. Szkoła nie mogła przecież ot tak zabronić posiadania prywatnej rzeczy, dlatego rygorystyczne zakazy wprowadzane na własną rękę często balansowały na granicy prawa.
Z tym problemem znacznie łatwiej radziły sobie do tej pory szkoły prywatne i niepubliczne – działają one na nieco innych zasadach, a relacja z rodzicami opiera się na umowie cywilnoprawnej, co dawało im zielone światło do wprowadzania twardszych reguł bez obaw o urzędowe kary. Szkoły publiczne potrzebowały jednak twardego, ustawowego wsparcia.
Nowe, systemowe przepisy mają wreszcie przeciąć te wieloletnie dyskusje i dać dyrektorom gotowe, bezpieczne szablony przepisów, które pozwolą skutecznie uwolnić dzieci od ekranów – przynajmniej w szkole.
Przeczytaj również:

Uzależnienie od telefonu – objawy, skutki i jak odzyskać kontrolę
Jakie zasady dotyczą używania telefonów podczas lekcji i przerw?
Nowy zakaz telefonów w szkołach podstawowych wprowadza zasadę, że urządzenia te mają zniknąć całkowicie na cały czas pobytu ucznia w placówce. W znowelizowanej ustawie zapisano, że w szkołach podstawowych będzie obowiązywał zakaz korzystania z telefonów komórkowych podczas pobytu na terenie szkoły, co w praktyce oznacza, że smartfon ma być niewidoczny zarówno na lekcjach, jak i w czasie przerw.
Sposób egzekwowania zakazu korzystania z telefonów w szkołach będzie pozostawiony do autonomicznej decyzji danej szkoły, czyli każda placówka może wybrać rozwiązania najlepiej dopasowane do swoich potrzeb. Ministerstwo daje dyrektorom wolną rękę w kwestiach logistycznych.
W praktyce oznacza to, że:
w jednej szkole przed każdą salą lekcyjną stanie specjalny pojemnik/schowek na telefony;
w innym miejscu uczniowie będą mieli obowiązek zostawiania wyciszonych aparatów głęboko w plecakach, pod groźbą sankcji statutowych;
jeszcze inne szkoły zainwestują w zamykane na magnes woreczki lub rozbudowane depozyty centralne w sekretariacie.
Co istotne, zakaz telefonów w szkołach ponadpodstawowych będzie wyglądał zgoła inaczej. W nowych przepisach ujęto wyraźne rozróżnienie wiekowe.
W szkołach ponadpodstawowych zasady korzystania z telefonów będą określane autonomicznie w statutach tych szkół, co daje większą elastyczność w porównaniu do szkół podstawowych.
Licealiści i uczniowie techników otrzymają więcej swobody, ponieważ ustawodawca zakłada, że starsza młodzież wykazuje się większą samokontrolą, a sztywny, odgórny zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły podstawowej ma na celu przede wszystkim ochronę najmłodszych, u których higiena cyfrowa dopiero się kształtuje. Młodsi uczniowie łatwiej wpadają w pętlę algorytmów, stąd ta radykalna ochrona na etapie wczesnej edukacji.
Czy nauczyciel może odebrać uczniowi telefon?
Nauczyciel nie jest funkcjonariuszem policji – nie ma prawa przeglądać zawartości telefonu ani konfiskować go na własność. Może jednak, na podstawie szkolnego statutu, nakazać wyłączenie urządzenia i odłożenie go w wyznaczone miejsce (np. do klasowego pudełka lub szafki).
Warto pamiętać – szkoła, przejmując drogi sprzęt na czas lekcji, staje się za niego odpowiedzialna. W razie uszkodzenia lub kradzieży smartfona z klasowego depozytu, placówka musi pokryć koszty straty.
Co grozi uczniom za ignorowanie tych zasad? Ustawa wprowadza centralny zakaz, ale nie narzuca sztywnego taryfikatora kar – to, jakie konsekwencje wyciągnie szkoła, nadal zależy od zapisów w jej statucie.
Katalog kar pedagogicznych pozostaje tradycyjny i obejmuje m.in.:
ustne upomnienie na zajęciach lub pisemną uwagę w e-dzienniku;
oficjalne powiadomienie rodziców (w skrajnych przypadkach z koniecznością osobistego odbioru telefonu przez opiekuna);
naganę dyrektora szkoły za notoryczne łamanie regulaminu;
indywidualny kontrakt wychowawczy zawarty między uczniem, rodzicami a szkołą.
A co z oceną z zachowania? Złamanie zakazu oczywiście wpłynie na końcową notę, ale – wbrew obiegowym opiniom – ocena ze sprawowania nie może „drastycznie polecieć w dół” automatycznie za jeden incydent. Zgodnie z przepisami, ocena na koniec semestru musi być podsumowaniem całokształtu postawy ucznia. Nowe przepisy przypominają jednak, że powtarzające się i świadome ignorowanie ustawowego zakazu to prosta droga do obniżenia oceny zachowania na świadectwie.
Przeczytaj również:

Grooming – co to jest, jak rozpoznać, jak z nim walczyć?
Wyjątki od zakazu telefonów w szkołach – kiedy korzystanie z urządzenia jest dozwolone?
Prawo oświatowe przewiduje wyjątki od zakazu używania telefonów w szkołach, które są ściśle kontrolowane. Smartfon nie staje się rzeczą nielegalną – po prostu jego użycie zostaje poddane surowej dyscyplinie. Ustawa przewiduje trzy sytuacje, w których uczeń może legalnie użyć telefonu na terenie szkoły:
cele edukacyjne,
względy zdrowotne,
zagrożenie bezpieczeństwa.
Pierwszym logicznym odstępstwem jest sytuacja, gdy urządzenie staje się pomocą naukową. Wyjątkiem od zakazu korzystania z telefonów w szkołach podstawowych może być sytuacja, gdy nauczyciel zdecyduje, że telefon jest potrzebny do procesu dydaktycznego.
Jeśli na lekcji geografii czy fizyki potrzebne będzie szybkie znalezienie danych w sieci, przeprowadzenie quizu online lub skorzystanie ze specjalistycznej aplikacji – uczeń, ale wyłącznie za wyraźną decyzją nauczyciela, będzie mógł wyciągnąć smartfon i legalnie z niego korzystać. Telefon ma wspierać proces dydaktyczny, a nie go zastępować czy rozbijać koncentrację klasy.
Druga sytuacja to przyczyny zdrowotne. Dla uczniów z niepełnosprawnościami lub przewlekłymi chorobami korzystanie z telefonu może być dozwolone. Klasycznym przykładem są uczniowie chorujący na cukrzycę, którzy za pomocą specjalnych aplikacji połączonych przez Bluetooth z sensorem na ramieniu monitorują poziom glukozy we krwi. W takich wypadkach telefon musi być stale pod ręką, a dyrektor ma ustawowy obowiązek wydać stosowną zgodę na odstępstwo od ogólnego zakazu. Podobnie sprawa wygląda w przypadku dzieci z zaburzeniami mowy lub spektrum autyzmu, dla których aplikacje zainstalowane na urządzeniu są jedynym narzędziem komunikacji alternatywnej ze światem.
Trzeci wyjątek to nagłe sytuacje kryzysowe i bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa. Jeśli na terenie placówki dojdzie do wypadku, pożaru czy innego niebezpiecznego zdarzenia losowego, uczeń ma pełne prawo wyciągnąć telefon, by wezwać służby ratunkowe lub skontaktować się z rodzicami. Bezpieczeństwo zdrowia i życia zawsze stoi ponad wszelkimi zakazami i regulaminami szkolnymi.

















