Wideo – Zaburzenia pourazowe

W grupie zaburzeń nerwicowych, czyli takich, w których podstawowym objawem jest lęk, wyróżniamy również te, które są reakcją na stres – zaburzenia pourazowe (np. zespół stresu pourazowego). Różnica polega na tym, że w nerwicach takich jak zespół lęku napadowego, fobiach, lęku uogólnionym lub zaburzeniach lękowo-depresyjnych bardzo często na pierwszy rzut oka nie mamy wyraźnego czynnika sytuacji, która je wyzwoliła. W zaburzeniu pourazowym taki czynnik występuje na pewno. Chodzi tutaj o reakcje na stres, czyli pogorszenie stanu psychicznego w reakcji na jakieś wydarzenie.

W pewnym sensie można powiedzieć, że to trochę tak jak z żałobą. Po śmierci kogoś bliskiego, po czyjejś utracie – żałoba – stan obniżonego nastroju, zmniejszonego napędu, wycofania z życia, lęku o przyszłość, któremu często towarzyszą zaburzenia snu, właściwie jest opisem stanu depresyjnego, ale jest w reakcji na coś – śmierć, utratę. Żałoba nie jest chorobą, jest naturalnym stanem człowieka, który traci bliską osobę i może być pewnym modelem do opisania tego, czym jest reakcja na stres, czyli pogorszenie stanu psychicznego w odpowiedzi na jakieś przykre wydarzenie – przeżycie katastrofy, utrata pracy, życiowe niepowodzenie, rozpad związku, itd. Taka reakcja wymaga leczenia – przede wszystkim pomocy psychologicznej, krótkotrwałej lub dłuższej psychoterapii. Czasami przy nasilonych i długotrwałych objawach, które zakłócają życie pacjenta, potrzebna jest również pomoc farmakologiczna.

Warto wspomnieć o zespole stresu pourazowego, który po raz pierwszy został dokładnie opisany u Amerykanów, którzy wrócili z wojny. Stwierdzono u nich pojawianie się napadowo lęku, objawy nazywane flashbackami – odtworzenie na jawie trudnej lub wzbudzającej poczucie zagrożenia sytuacji z wojny, sny jej dotyczące oraz duże zakłócenia w codziennym funkcjonowaniu.

Objawy stresu pourazowego można stwierdzić u ludzi, którzy doznali jakiejś ogromnej traumy, byli świadkami tortur, potwornego wypadku albo sami mu ulegli. Takie osoby wymagają leczenia zarówno psychoterapeutycznego, jak i farmakologicznego.


Oceń:
4.6