Nerwica natręctw

Nerwica natręctw jest nazywana przez psychiatrów również zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym. Te dwa słowa oznaczają myśli oraz czynności natrętne, tzn. takie, co do których pacjent czuje przymus – musi je myśleć i wykonywać.

Podstawą, tak jak w innych nerwicach, jest lęk. Można powiedzieć, że ciągłe myślenie o obsesyjnej myśli lub wykonywanie natrętnej czynności służy temu, żeby zmniejszyć jego siłę albo też w drugą stronę – ogromna siła lęku wymusza właśnie takie zachowania.

Natrętne myśli mogą dotyczyć czegokolwiek, nie chodzi tu tyle o treść, co o ich charakter, są natrętne, a więc ktoś, kto je ma skarży się, że nie może o nich zapomnieć. Chory bywa tym wykończony. Jest przymuszony do myśli, staje się ich niewolnikiem, podobnie jak w przypadku natrętnych czynności.

Być może wiele osób otarło się o natręctwa – np. sytuacja, w której nie jesteśmy pewni, czy zamknęliśmy drzwi, niby jesteśmy przekonani, że to zrobiliśmy, ale jednak coś zmusza nas, aby wrócić i to sprawdzić. Kolejny przykład – odruch liczenia albo nie następowania na szczeliny w płytach chodnikowych, to wszystko mieści się w ramach normy, ale już ktoś z nerwicą natręctw robi to nieprzerwanie i nieraz przez cały dzień będzie wracał sprawdzać, czy drzwi są zamknięte, nigdy nie zaspokoi pewności oraz nie uspokoi się, że wszystko jest w porządku. Ktoś kto ma myśli natrętne ma je naprawdę, nie jest w stanie myśleć i robić czegoś innego.

Jest to choroba o podłożu biologicznym oraz psychologicznym, która wymaga leczenia. Stąd też w terapii najlepiej stosować dwie metody – środki farmakologiczne z grupy antydepresantów oraz różne rodzaje psychoterapii dotyczące życia i osobowości pacjenta połączone z edukacją w zakresie radzenia sobie z natręctwami.


Oceń:
4.0