Samoopalacze

Większości z nas opalenizna kojarzy się z atrakcyjnym wyglądem. Jednak opalona, złocista skóra często bywa skutkiem narażenia na promieniowanie UV. Wzrastająca świadomość społeczna na temat szkodliwości promieni słonecznych oraz solarium nakłania do pewnego kompromisu, którym okazał się samoopalacz.

Samoopalacz – słońce w tubce

Kanony piękna zmieniały się na przestrzeni wieków, lecz właściwie dopiero w latach 20. ubiegłego stulecia zauważono lub doceniono urok złotego koloru ciała. Mówi się, że prekursorką mody na opaleniznę stała się Coco Chanel. Trudno się nie zgodzić, że owa dość charyzmatyczna dama miała znaczny wpływ na aktualne poczucie estetyki i trendy. „Mała czarna” czy, jak nazwał ją Vogue, „Ford” wszakże nadal jest niezastąpiona w wielu sytuacjach oraz posiada stałe grono wiernych fanek. Opalenizna również – zmienił się jedynie pogląd, iż nie musi ona koniecznie pochodzić ze słońca. Większość z nas w pełni zdaje sobie sprawę, że opalanie dodaje jedynie chwilowego uroku, powodując nieprzyjemne i bardziej trwałe skutki. Istnieją sposoby, by ominąć wszelkie niebezpieczeństwa z tym związane.

Samoopalacz został odkryty zupełnie przypadkowo w syropie podawanym dzieciom na cukrzycę. Okazało się, że poplamiona nim skóra po kilku godzinach brązowiała, a działo się tak za sprawą dihydroksyacetonu – substancji cukrowej, którą ów syrop posiadał w składzie. Pierwszym kosmetykiem, który powstał z udziałem DHA, nie był jednak samoopalacz, lecz balsam po goleniu dla panów, niemniej zapoczątkował stosowanie go na nieprawdopodobną po dziś dzień skalę.

Samoopalacze na przestrzeni ostatnich dekad zmieniały swój skład. Uświetniano ich receptury, ułatwiając ich aplikację czy wydłużając utrzymywanie się ich efektów na skórze, choć na ten czynnik producenci brązujących preparatów nie mają większego wpływu. Zależy on od zdolności regeneracyjnych naszego naskórka.

Jak działa samoopalacz?

Działanie preparatów brązujących posiada niejako dwie idee. Pierwsza – jako że mają stanowić alternatywę dla promieniowania UV – mają być bezkompromisowo bezpieczne dla naszego zdrowia. Druga – oczywista – to nadanie naszej skórze złotego odcienia.

Mechanizm powodujący powstanie imitacji opalenizny jest dość prosty. DHA – dihydroksyaceton po aplikacji na powierzchnię skóry wchodzi w reakcję z aminokwasami zawartymi w keratynie. W wyniku tego powstaje złocisty pigment, co obserwujemy na sobie jako efekt opalenizny. Im wyższy poziom DHA – tym silniejszy i szybszy efekt. Odpowiednia dawka DHA jest równoczesną podstawową różnicą pomiędzy balsamami brązującymi a samoopalaczami. Balsamy posiadają stosunkowo niewielką ilość DHA, wskutek czego działanie ich jest delikatniejsze. Pożądany efekt po aplikacji kosmetyku pojawia się po kilku godzinach, natomiast czas, jaki pozostanie on na skórze, zależy w dużej mierze od jej własności regenerujących, odpowiedzialnych w pełni za sposób i czas, w którym zabarwienie będzie się z naszej skóry uwalniało.

Skład kosmetyków samoopalających

W składzie preparatów, zwanych inaczej „słońcem w tubie”, poza DHA znajduje się szereg innych substancji. Mają one na celu działanie kompleksowe. Oczywiście producenci prześcigają się w tych dodatkach i innowacjach, najczęściej jednak dodawane są filtry UV – choć nie traktujmy ich jako wystarczającej ochrony, gdyż faktory te są stosunkowo niskie – oraz szereg substancji nawilżających czy natłuszczających, np. masło shea. Składniki nawilżające lub natłuszczające są pożądanym dodatkiem ze względu na wysuszające właściwości DHA.

Dokonując wyboru, który, biorąc pod uwagę ogrom tego typu kosmetyków, z pewnością łatwy nie będzie, posiłkujmy się potrzebami dyktowanymi przez naszą skórę, dobierajmy kosmetyki, zawsze dopasowując je do typu swojej cery.

Poza najpopularniejszym składnikiem samoopalaczy, wspominanym DHA, istnieją też inne, o podobnym, aczkolwiek nieznacznie słabszym działaniu. Jest to między innymi erytuloza. Preparaty, które posiadają w swoim składzie tę akurat alternatywę DHA, są kosmetykami dosyć łagodnymi, godnymi polecenia skórze bardzo wrażliwej czy wręcz atopowej. Poza delikatnym działaniem niewątpliwym atutem erytulozy jest powodowanie równomiernej i dłużej utrzymującej się opalenizny.

Istnieje także szereg naturalnych substancji barwiących skórę, które cieszą się sporym powodzeniem w kosmetyce. Jest to między innymi Lawsonia intermis (wyciąg z henny) oraz jugolon (wyciąg z zielonych łupinek orzecha włoskiego).

Jak właściwie wybrać samoopalacz?

Jak już wspomniano, kryterium naszego wyboru powinno oscylować przede wszystkim wokół typu cery, jaki posiadamy. Samoopalacze i kosmetyki brązujące różnią się nie tylko składem i siłą działania, ale również konsystencją. Jeśli dotąd nie miałyśmy z nimi bezpośredniego kontaktu, wybierajmy te o jak najlżejszej. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że gęstym i ciężkim kosmetykiem spowodujemy pojawienie się plam i przebarwień na skórze. One oczywiście po kilku dniach znikną, jednak niełatwo będzie je zamaskować, jeśli np. powstaną na twarzy.

Poza kremami, balsamami, piankami, sprayami i żelami istnieją też preparaty samoopalające w chusteczkach. Cieszą się one sporą popularnością – również ze względu na minimalne ryzyko pojawienia się plam. Są bardzo wygodne w użyciu i praktyczne, zwłaszcza w podróży.

Typ cery a wybór samoopalacza

Aby nie zwariować od ogromnego wyboru w kosmetykach brązujących, sprawę generalnie ułatwi nam podkreślana wcześniej konieczność rozpoznania potrzeb naszej cery oraz znajomość jej reakcji na kosmetyki.

Cera sucha

Możemy pozwolić sobie na preparat w postaci kremów i mleczek. Zwróćmy uwagę, by poza filtrem UV zawierał substancje nawilżające oraz liposomy.

Cera wrażliwa

W tym wypadku świetnie sprawdzą się kosmetyki w piankach. Pamiętajmy też, że substancje samoopalające odznaczają się na bliznach i przebarwieniach, jeśli takie posiadamy, wybierajmy więc bardzo delikatne preparaty lub zrezygnujmy ze smarowania nimi twarzy. Zdecydujmy się za to na odpowiednie kosmetyki makijażowe. Dobrze, jeśli zamiast DHA będą zawierać erytulozę.

Cera dojrzała

Preparaty samoopalające powinny zawierać system składników przeciwstarzeniowych i regenerujących.

Cera tłusta i mieszana

Najwłaściwszą konsystencją kosmetyku będzie pianka lub żel, ewentualnie spray, jeśli zdobędziemy wprawę w aplikowaniu go. W przypadku łojotokowej cery powinnyśmy jednak uważać na kosmetyki zawierające DHA. Substancja ta może powodować wysuszanie skóry, a więc w efekcie pobudzić gruczoły łojowe do nadaktywności i wzmóc przetłuszczanie się skóry.

Technika stosowania samoopalaczy

W aplikacji kosmetyków brązujących ważne jest stosowanie się do kilku zasad:

  1. Najpierw wykonajmy bardzo dokładny peeling ciała i twarzy – jest to absolutna podstawa. Skórę należy odpowiednio przygotować, by preparat mógł odpowiednio się wchłonąć.
  2. Przetrzyjmy ciało tonikiem, a kiedy skóra jest zupełnie sucha, nanieśmy preparat. W celu uniknięcia smug dobrze sprawdzają się kosmetyki kolorowe, łatwo bowiem zauważyć ewentualne nierówności.
  3. Unikajmy kontaktu z wodą przez okres około pół godziny po aplikacji. Wówczas w skórze zachodzą reakcje chemiczne odpowiedzialne za efekt końcowy.
  4. Pamiętajmy z kolei o bardzo dokładnym umyciu dłoni, w przeciwnym razie i one nabiorą złotego koloru.

Samoopalacze nie są kosmetykami idealnymi. Należy mieć sporą wprawę, by umiejętnie się z nimi obchodzić i by efekt nas zadowolił, jednak trening czyni mistrza również w tym przypadku. Skóra w każdym razie będzie nam za to niezmiernie wdzięczna, jeśli dodatkowo przestaniemy ją nadmiernie traktować promieniami UV.

Opublikowano: ; aktualizacja: 16.03.2015

Oceń:
4.4


Może cię

Solarium a choroby skóry

Solaria kuszą potencjalnych klientów szybką, zdrową, efektywną opalenizną. Należy jednak pamiętać, iż każda opalenizna (czyli ...

Opalanie natryskowe

Odkąd Coco Chanel wykreowała bikini oraz zapoczątkowała trend złotej opalenizny jako metafory zdrowia, piękna i ...

Opalanie – jak słońce działa na skórę?

Ładna i zdrowa opalenizna to atrakcyjny wygląd i dobre samopoczucie. Niezbędna jest jednak odpowiednia ochrona ...

Jak zachować opaleniznę?

Okres letni sprzyja temu, by opalać się w naturalnych warunkach. Jednak aby zachować opaleniznę i ...

Jesienna odnowa skóry

Lato powoli dogasa, pozostawiając po sobie metaforyczną, złotą poświatę w postaci szeleszczących liści i połysku ...

Jak zapobiegać nowotworom?

Skuteczność profilaktyki nowotworowej w dużej mierze zależy od stylu życia. Można zmniejszyć ryzyko wystąpienia nowotworów ...

Promieniowanie UVA, UVB i UVC – jak działa na skórę?

Promieniowanie słoneczne i nadmierne opalanie prowadzić może do oparzeń, powstania zmian nowotworowych, raka skóry i ...

Jak przygotować skórę do opalania?

Prawidłowe przygotowanie skóry do opalania pozwoli zachować i podtrzymać opaleniznę, ale także zapobiec oparzeniom oraz ...

Kosmetyki do solarium

Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy istotami światłolubnymi. Słońce jest nam niezbędne do życia. Jego światło ...

Solarium – bezpieczne korzystanie

Od wielu lat toczy się spór pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami solarium. Przy czym opinie jednych ...

Bezpieczne opalanie się

Zdrowa opalenizna powoduje, że wyglądamy i czujemy się świetnie. Aby jednak opalenizna była naprawdę zdrowa, ...

Jak bezpiecznie się opalać?

Efekty wpływu promieniowania UVA nie są od razu widoczne, dlatego nie zdajemy sobie sprawy z ...

Komentarze (0)