Stres, jak sobie z nim radzić?

Moderator: moderator

Zuzanna
Posty: 60
Rejestracja: 12 lip 2013, 13:06

30 sie 2013, 15:59

Dawno do Was nie zaglądałam, nie miałam zupełnie czasu... Jestem w ciągłym biegu i nie mam nieraz nawet czasu się porządnie wyspać ani odpocząć. Nie ukrywam, że mam w ostatnim czasie problem ze zbyt dużym nasileniem różnych czynników stresowych, głównie praca ale także związek w którym przestaje się układać. Dodatkowo spadły na mnie sprawy rodzinne sporej wagi, i to wszystko naraz spowodowało że jestem mocno osłabiona. Wypadają mi włosy, paznokcie się łamią a mnie wciąż boli głowa, kark i kręgosłup. Macie jakieś rady co zrobić żeby tego wszystkiego tak nie przeżywać? Jak radzić sobie ze skutkami stresu, które zaczynają być widoczne na mnie już gołym okiem?
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

03 wrz 2013, 18:53

Problemów w pracy nie przeskoczysz, musi się ustabilizować albo musisz się nauczyć mieć to w d... Inaczej nie przetrwasz, nie można się angażować za bardzo w robotę do tego stopnia, że będziesz zapominała o swoim dobrym samopoczuciu. MUSISZ wyluzować, choć pewnie łatwo mi mówić ale można się tego nauczyć.
Związek - nie znamy rangi problemu, ale sama pomyśl czy chcesz go zakończyć czy próbować ratować. Bądź w zgodzie z samą sobą, jeśli się męczysz to odpuść i dojdź do siebie. Jeśli uważasz że da się te problemy ogarnąć to porozmawiaj z partnerem i szukajcie jak najszybciej rozwiązania, bo powinien być Twoją ostoją w trudnych chwilach a nie jeszcze Ci dokładać problemów. Z doświadczenia wiem, że jeśli kobieta jest szczęśliwa w związku to łatwiej radzi sobie z resztą problemów, bo mężczyzna daje jej mnóstwo siły, poczucie bycia kochaną bardzo wzmacnia.
Lotta
Posty: 175
Rejestracja: 13 sie 2013, 17:35

03 wrz 2013, 19:36

najskuteczniejszą metodą w walce ze stresem jest wysiłek fizyczny... i miłość ;)
asha
Posty: 2624
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:48

03 wrz 2013, 20:25

nie mam ani jednego ani drugiego...
i chyba przez to mam jakiś taki lajtowe podejście do życia, ehheh
buba
Posty: 802
Rejestracja: 17 lip 2013, 11:06

03 wrz 2013, 20:27

Asha... a ja myślę, że to już rezygnacja z Twojej strony...
asha
Posty: 2624
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:48

03 wrz 2013, 20:34

hm... coś chyba w tym jest...
Pomaranczowa
Posty: 1738
Rejestracja: 12 lip 2013, 15:06

04 wrz 2013, 13:49

Tak, miłość to potężna siła :)
czajka
Posty: 304
Rejestracja: 24 lip 2013, 7:21

04 wrz 2013, 16:40

nie musi to być miłość do drugiego człowieka :)
może być pasja!
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

04 wrz 2013, 19:00

miłość motywuje, pasja też ale ja aby moje pasje działały potrzebuje odadtkowych bodźców
Awatar użytkownika
Prześwit
Posty: 3422
Rejestracja: 13 lip 2013, 4:26

05 wrz 2013, 6:31

Hm... ja potrzebuję się tylko dobrze czuć ;)
zdrowie, samorealizacja, miłość
to jest moja kolejność, cóż...
ODPOWIEDZ