Chyba już nic nie czuję :(

Noemi
Posty: 22
Rejestracja: 02 sie 2013, 12:40

13 sie 2013, 10:01

W październiku był ślub. Wszystko fajnie, pięknie, cudne słowa i przysięgi, mnóstwo życzeń i prezentów a później... szara rzeczywistość. Mieszkaliśmy wcześniej razem i było nieźle, ale teraz przez nadmiar obowiązków odsunęliśmy się od siebie bardzo i nie spędzamy już razem czasu. Wieczorem jesteśmy zbyt zmęczeni na czułości i seks. Nie wiem nawet czy bym chciała się z nim kochać jeśli już by do czegoś doszło. Nie poznaję czasem osoby z którą kładę się do jednego łóżka, nie mam w stosunku do niego żadnych uczuć, ani dobrych ani złych. Szczerze mówiąc jest mi obojętny. Myślicie że da się jeszcze rozbudzić uczucie które najwyraźniej przygasło? Warto się starać żeby to wszystko odkręcić?
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

13 sie 2013, 13:20

Skoro przysięgaliście i coś wtedy do siebie czuliście to warto jak najbardziej. Tylko jedno i drugie musi chcieć.
me-lon
Posty: 457
Rejestracja: 12 lip 2013, 17:50

13 sie 2013, 20:59

A jak nie mieszkaliście razem to jak udawało Wam się znaleźć czas na spotkania? Przecież nawet w osobnych domach też trzeba było coś robić, sprzątać, gotować, prać, chodziliście do pracy... Nie rozumiem zupełnie...
mimi
Posty: 14
Rejestracja: 13 sie 2013, 21:35

13 sie 2013, 21:42

a myślisz o innych...? wyobrażasz sobie seks z kimś innym?
anonimowa24
Posty: 698
Rejestracja: 27 lip 2013, 15:22

15 sie 2013, 8:46

I powiedz co mąż na to, zauważa że wszystko się zmieniło?
Noemi
Posty: 22
Rejestracja: 02 sie 2013, 12:40

15 sie 2013, 8:49

Wydaje mi się że on to widzi, ale tak jakby nie potrzebował tego czasu spędzonego ze mną. Ma swój komputer i tv z którymi spędza wieczór i jeśli chcę to przecież zawsze mogę dołączyć. Sam z siebie nie robi nic żeby się do mnie zbliżyć.
A czy myślę o innych... o seksie nie za często, bardziej o tym że znów potrzebuję czuć się kochana, bezpieczna, tego mi bardzo brakuje.
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

15 sie 2013, 9:48

Na Twoim miejscu zaczęłabym wychodzić coraz częściej, i trochę sztucznie bym próbowała wzbudzić zazdrość. Mąż chyba za bardzo się przyzwyczaił do codziennej rutyny i brakuje mu wrażeń. Za jakiś czas zauważy że coś jest nie tak.
mimi
Posty: 14
Rejestracja: 13 sie 2013, 21:35

15 sie 2013, 17:04

postaraj się być sobą, robić coś dla siebie, faktycznie gdzieś wychodzić, może bardziej o siebie dbać (kosmetyczka, nowy ciuch, fitness?), żeby póki co nie zamykać się w 4 ścianach myśląc o nim, siedzącym parę metrów dalej...
Noemi
Posty: 22
Rejestracja: 02 sie 2013, 12:40

16 sie 2013, 9:51

Macie rację, szkoda czasu na takie siedzenie bez sensu w dwóch osobnych pokojach. W tym czasie można robić coś o wiele ciekawszego. Może za jakiś czas sobie o mnie przypomni...
anonimowa24
Posty: 698
Rejestracja: 27 lip 2013, 15:22

16 sie 2013, 9:52

Good idea :)
ODPOWIEDZ