Poczucie własnej wartości

Moderator: moderator

NiktWazny
Posty: 9
Rejestracja: 04 wrz 2013, 15:58

04 wrz 2013, 16:07

Witajcie. Mam na imię Grzesiek, i skończyłem w tym roku 24 lata. Odkąd pamiętam moi rodzice pili, bardzo dużo. Awantury w domu były na porządku dziennym, libacje i imprezy także. W zasadzie jedno wiąże się z drugim, bo awantury odbywały się w trakcie tych libacji z okoliczną żulernią. W tym wszystkim byłem ja. Nie uczyłem się dobrze bo i warunków nie było, ale zawsze miałem silne postanowienie że nie będę tacy jak rodzice i ułożę sobie jakoś życie. Niestety rodzice zawsze uważali, że jestem w domu zbędnym meblem, poniżali mnie i bili, zawsze słyszałem że jestem bezwartościowy i nie ma ze mnie żadnego pożytku. Teraz niestety odbija się to na mojej psychice, jestem bardzo wrażliwy na krytykę, zauważyłem że w pracy często załamuję się gdy ktoś powie mi że coś zrobiłem źle. Nie mam silnej osobowości i nie potrafię się postawić. Byłem w jednym związku ale zostałem zdradzony i to też dość mocno mnie podłamało, czuję się po prostu bezwartościową osobą. Jak mogę sobie pomóc, jak powinienem się zachowywać żeby ludzie widzieli we mnie silnego faceta a nie popychadło?
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

04 wrz 2013, 19:02

oj... to nie temat który przerobimy jednym postem, przed toba długi okres pracy nad sobą... ale chcesz zmiany prawda? Chłopaku?
poolka
Posty: 958
Rejestracja: 24 lip 2013, 10:06

05 wrz 2013, 6:30

szczerze... myślę, że rozmowy na forum niewiele Ci pomogą.
Poszukaj w internecie jakiegoś centrum, gdzie można odbyć terapię.
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

05 wrz 2013, 12:19

Napisałeś gdzieś o tym, znaczy czujesz potrzebę zmian. To super. Możemy Cię tu nakierować na odpowiedni tor, ale potrzebna Ci będzie terapia u psychologa tak jak dziewczyny pisały, psycholog pomoże Ci uwierzyć w siebie i nauczy Cię jak tą właściwą drogą podążać. Zgłosisz się do lekarza, dla swojego własnego dobra, i dla lepszego życia w przyszłości?
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

05 wrz 2013, 15:12

tylko nie idź do pierwszego lepszego... poszukaj na necie kogoś kto ma dobre rekomendacje, albo zrób to w inny sposób
nww
Posty: 53
Rejestracja: 05 wrz 2013, 16:58

05 wrz 2013, 17:13

Ja też tak byłam poniżana w dzieciństwie, ale rodzice nie pili, po prostu nie byłam zbyt zdolna a oni chcieli wychować lekarza czy prawnika. Ciągle mi wmawiali że jestem nieukiem i że do niczego się nie nadaję, jestem bezwartościowa. Gdy poznałam męża byłam zahukana i zdołowana, skończyłam jakieś tam studia na prywatnej uczelni ale to nie było to o czym marzyli rodzice. Dla nich do tej pory jestem kimś gorszym niż brat - wykładowca na jednej z warszawskich uczelni. Dopiero dzięki temu że poznałam cudnego człowieka który pokazał mi ile jestem warta odzyskałam pewność siebie i poczułam moc jakiej oni mi nie potrafili dać. Mam dzięki temu swój salon kosmetyczny (założyłam go sama, nikt mi nie pomagał, po prostu mąż sprawił że uwierzyłam w swoje możliwości i namówił mnie na kursy i szkolenia) i też sobie radzę świetnie finansowo, choć oni spisali mnie już na straty. Niechętnie ich odwiedzam, w zasadzie tylko po to żeby moje dziecko znało dziadków i widziało ich parę razy w roku, ale nigdy nie zapomnę tego co zrobili z moją psychiką :/
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

05 wrz 2013, 19:58

NNW miałam bardzo podobne doswiadczenia do Twoich, choć u nas w domu zdarzało się że ojciec wpadł w szał... ale nie o tym mialo być. Fajnie że pojawiaja się wowczas ludzie, którzy buduja wiarę w nas samych ale prawdziwym sukcesem jest samemu ja odnaleźć i powiedzieć zlym wspomnieniem stanowcze NIE.
Awatar użytkownika
Prześwit
Posty: 3422
Rejestracja: 13 lip 2013, 4:26

06 wrz 2013, 6:28

o, teraz już wiem, że masz własny salon.
Podziwiam Cię za siłę! :)
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

06 wrz 2013, 13:53

Ale NWW to kobieta, a zazwyczaj kobiety wymagają właśnie od faceta żeby był silny i żeby był oparciem. Taki jest stereotyp i domyślam się, że każdy mężczyzna chce do niego pasować. Rozumiem więc, czemu autor wątku (bo nie chcę używać jego nicka) chce się zmienić zanim kogoś pozna.
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

06 wrz 2013, 17:08

może nie ma tyle siły?...
ODPOWIEDZ