Mężczyzna przy porodzie

Ancymon
Posty: 86
Rejestracja: 17 lip 2013, 12:38

06 sie 2013, 19:12

Moja narzeczona za ładnych parę tygodni ma zamiar urodzić nam dziecko :) Jesteśmy przeszczęśliwi i wszystko jest w porządku (już nie pali!) i właśnie jesteśmy na etapie "planowania" porodu. Narzeczona chce być na sali porodowej sama, ewentualnie z mamą jeśli jej na to pozwolą. Ja z kolei chciałbym być przy niej i wspierać ją, nie zaglądając oczywiście pod kołderkę ;) Siedziałbym przy jej głowie, trzymał za rękę i po prostu tam BYŁ. A co Wy sądzicie o takim pomyśle?
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

06 sie 2013, 20:05

Ja bym chciała, choć już tyle się nasłuchałam o tym jak to faceci się zniechęcili do swoich partnerek po tym co tam widzieli...
anonimowa24
Posty: 698
Rejestracja: 27 lip 2013, 15:22

06 sie 2013, 20:06

mamę? a w czym ona tam pomoże? lekarze wiedzą co robić, mama mogłaby udawać wszechwiedzącą i się za bardzo wtrącać. ALbo tylko moja taka jest :PP
mag6
Posty: 2916
Rejestracja: 09 lip 2013, 6:06

06 sie 2013, 21:06

Poród to przede wszystkim ból... mój maż nie zdążył wpadł na porodowkę jak leżałam z dzieckiem w ramionach... mnie to odpowiadało... ale chciał być... wiesz z drugiej strony moment jest niesamowity...
alexandra
Posty: 1059
Rejestracja: 09 lip 2013, 6:41

06 sie 2013, 21:11

Moze mama to jej przyjaciółka, są takie więzi i jest to piękne... gdybym miała córke czulabym się mega gdybym mogła być przy jej porodzie... nie po to zeby się wtrącać, żeby czula się bezpiecznie... ancymon widok porodu to naprawdę krew i łzy - kobiety czasami wstydza się tego nie dlatego że kochają za mało - tylko wlasnie dlatego że kochają
Ancymon
Posty: 86
Rejestracja: 17 lip 2013, 12:38

06 sie 2013, 21:21

Nie boję się tego co tam zastanę, byłem przy poczęciu to chcę uczestniczyć też w tym, jak dziecko wychodzi na zewnątrz z powrotem ;)
Smoczyca
Posty: 43
Rejestracja: 17 lip 2013, 20:57

06 sie 2013, 21:40

Ancymon a co ona na te argumenty
poolka
Posty: 958
Rejestracja: 24 lip 2013, 10:06

06 sie 2013, 22:26

Znaczy, to był Wasz pierwszy raz?:P Skoro porównujesz krew i łzy z porodu z poczęciem?:P
Ancymon
Posty: 86
Rejestracja: 17 lip 2013, 12:38

06 sie 2013, 22:38

Nie no co Ty :) Tak napisałem że skoro miałem udział przy tym jak "dziecko" się dostawało do środka, to chciałbym też uczestniczyć w jego przyjściu na świat. Jestem przygotowany na krew i łzy.
Awatar użytkownika
Prześwit
Posty: 3422
Rejestracja: 13 lip 2013, 4:26

07 sie 2013, 6:48

Myślę, że decyzja rodzącej jest najważniejsza. Potrzebny Jej komfort psychiczny a domyślam się, że poród to coś znaaaacznie bardziej wstydliwego niż zrobienie kupy ;] a tego chyba nie robicie razem?:P
ODPOWIEDZ