Ojciec alkoholik

Moderator: moderator

Jacqueline
Posty: 45
Rejestracja: 06 sie 2013, 9:29

06 sie 2013, 16:47

Od lat ja i moja mama zmagamy się z piekłem które zgotował nam mój ojciec. Na co dzień jest normalnym, fajnym facetem który dba o rodzinę. Ale co jakiś czas (średnio co tydzień-dwa) rozpoczyna maraton, który polega na piciu przez 5-7 dni. Nie zwraca specjalnie uwagi na to co pije, byle dawało kopa. Wtedy z mamą musimy radzić sobie ze wszystkim same, bo on tylko pije i śpi. Do tego pali, co powoduje że jeszcze trzeba go pilnować, bo zapalanie papierosa po pijaku często kończy się zapaleniem np. koca albo dywanu. Chciałabym żeby się opanował bo jesteśmy zmęczone takim życiem. To mój tata więc kocham go nad życie, ale czasem nienawidzę go za to jak się zachowuje, chciałabym po prostu wyjść z domu ale wiem, że nie mogę. Wtedy bym zostawiła z tym mamę samą, bez pomocy :( Boję się co będzie gdy będę chciała się wyprowadzić z domu i mieszkać z facetem i stworzyć rodzinę, nie wiem czy mama sobie poradzi a przecież nie mogę o tym właśnie myśleć całe swoje życie. Muszę żyć też własnym...
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

06 sie 2013, 19:44

A ojciec jest świadomym alkoholikiem? Przyznaje się do tego czy raczej wszystko wypiera?
Samo uświadomienie sobie swojego problemu daje bardzo dużo, można wtedy zacząć myśleć o terapii ale u nas w Polsce to naprawdę mało popularne, alkoholizm to nasza choroba narodowa, zaraz po narzekaniu...
mika
Posty: 1094
Rejestracja: 13 lip 2013, 8:18

06 sie 2013, 21:04

nie wygląda na świadomego alkoholika i nie sądzę, by poszedł na terapię.
A co robi Twoja Mama? Ile masz lat?
Jacqueline
Posty: 45
Rejestracja: 06 sie 2013, 9:29

06 sie 2013, 21:22

Mama pracuje bo tata niestety raz pracuje, raz nie, często wyrzucają go z pracy i bez jej wkładu finansowego byśmy sobie nie poradzili.
poolka
Posty: 958
Rejestracja: 24 lip 2013, 10:06

06 sie 2013, 22:24

a czyje jest mieszkanie? Wybacz, nie mam tolerancji dla alkoholików, którzy na dodatek krzywdzą swoich najbliższych. Na co wam taki chłop?
Jacqueline
Posty: 45
Rejestracja: 06 sie 2013, 9:29

06 sie 2013, 22:41

Pewnie gdyby dotyczyło to obcych osób to bym powiedziała to samo, że na co i ze pożytku z niego nie ma. Ale to tata, kocham go i wiem, że jest chory. Po prostu nie wiem jak dalej żyć, a mama jest po prostu już tym zmęczona i sfrustrowana.
mascarpone
Posty: 97
Rejestracja: 16 lip 2013, 17:34

07 sie 2013, 6:46

oczywiście, że kochasz i boli Cię to, ale nie jest to choroba, która pojawia się całkiem niezależnie od nas jak nowotwór (poza wyjątkami) tylko sam sobie na to zapracował a jak sama zauważyłaś - musisz kiedyś zacząć żyć sama i troszczyć się o siebie a nie ojca, który jeszcze stwarza dla Ciebie i mamy zagrożenie.
Jak pozostawienie ojca Cię nie przekonuje, to postaw na szali oboje.
Jacqueline
Posty: 45
Rejestracja: 06 sie 2013, 9:29

07 sie 2013, 14:27

Trudna decyzja, chyba czas na poważną rozmowę z mamą bo zaczyna mnie to przerastać. Tzn jakoś się trzymam, ale faktycznie jako dorosła już prawie osoba potrzebuję trochę czasu i przestrzeni dla siebie, a nie tylko obowiązki i zajmowanie się ojcem. Najbardziej rozsądne rozwiązanie to byłby rozwód i wyprowadzenie się od niego, ale nie wiem czy mama jest na to gotowa :(
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

07 sie 2013, 14:31

Warto to przemyśleć, nie powinno być tak że czyjeś głupie wybory życiowe blokują Tobie i mamie drogę do normalnego życia. Może brzmi to brutalnie, ale niestety nie można się tylko oglądać na innych, trzeba czasem mieć w sobie trochę egoizmu i ruszyć w swoją stronę, wtedy może tata się ogarnie. Póki ma Waszą opiekę to nie ma powodu żeby wziąć się w garść, bo przecież zawsze ktoś mu pomaga i się nim opiekuje :/
mika
Posty: 1094
Rejestracja: 13 lip 2013, 8:18

07 sie 2013, 19:24

Ciężkie tematy, ale jeżeli nic nie zrobicie, sytuacja będzie się pogarszać...
A Mama nic a nic nie wspominała o rozwodzie?
ODPOWIEDZ