Kiedy mogę wsiąść za kierownicę po wypiciu jednego piwa?

Moderator: moderator

Skorpion
Posty: 193
Rejestracja: 28 paź 2013, 20:36

12 lis 2013, 15:42

Np. sytuacja w której będziemy szybsi od pogotowia?
Sonique
Posty: 1060
Rejestracja: 06 lis 2013, 10:37

12 lis 2013, 17:43

to chyba dość trudno zmierzyć?
buba
Posty: 802
Rejestracja: 17 lip 2013, 11:06

12 lis 2013, 18:16

Jak zimą wieś zasypie i np. kierowca ma terenówkę, to prędzej dojedzie on do szpitala, niż szpital do niego :P
michal_adamczyk
Posty: 223
Rejestracja: 27 paź 2013, 10:43

12 lis 2013, 19:03

U mnie jedyną sytuacją awaryjną było wiezienie mojego zwierzaka godzinę po wypiciu piwa do weterynarza gdy zranił się w łapę tak mocno, że krew się lała. Wolałbym stracić prawko (czułem się naprawdę dobrze) niż pozwolić żeby się wykrwawił a nikt inny prawka nie miał.
Awatar użytkownika
Prześwit
Posty: 3422
Rejestracja: 13 lip 2013, 4:26

13 lis 2013, 7:37

Jaki zwierz? Dobrze się skończyło?
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

13 lis 2013, 13:50

a gdybyś spowodował wypadek?
Chloe
Posty: 460
Rejestracja: 25 sie 2013, 7:42

14 lis 2013, 7:55

Też bym ryzykowała. Nie pozwoliłabym zwierzakowi wykrwawić się na śmierć...
Agusia85
Posty: 4807
Rejestracja: 12 lip 2013, 12:50

14 lis 2013, 15:27

Sądzę, że policjanci to też ludzie, i w wyjątkowych przypadkach przymknęliby na pewne rzeczy oko...
Kostka
Posty: 2628
Rejestracja: 12 lip 2013, 21:02

15 lis 2013, 12:34

Są tacy którzy nie lubią zwierząt. Można też pójść krok dalej w gdybaniu i np zabić człowieka, i co wtedy? też postąpiłbyś tak samo? nie sądzę
Ana007
Posty: 203
Rejestracja: 09 lip 2013, 11:39

15 lis 2013, 21:25

ja mogłabym hipotetycznie powiedzieć - nie wsiadłabym - bo nie mam zwierza, ale jeśli można zwierza kochać jak np brata - to wsiadłabym nawet po butelce wina :D
ODPOWIEDZ