zarejestruj się zaloguj się

Produkty, których nie należy jeść częściej niż raz w tygodniu

Tekst: mgr inż. Aleksandra Żyłowska
Dodane: 14. lipca, 2017

Zasady zdrowego żywienia dopuszczają pewne odstępstwa, jednak niektóre spośród produktów, które chętnie wybieramy, by zaspokoić zachciankę, są dla organizmu szczególnie niekorzystne. I nie chodzi tu nie tylko o słodycze. Lista pokarmów, po które nie należy sięgać zbyt często, jest o wiele szersza i obejmuje także te uchodzące za bardzo zdrowe.A zatem, co nie powinno gościć na naszych talerzach częściej niż raz w tygodniu?

SPIS TREŚCI:

    Alkohol i pizza

     

    Alkohol, wypijany w niewielkich ilościach, może mieć pozytywny wpływ na zdrowie, co potwierdzają kolejne badania naukowe. Jednak nadużywany, oddziałuje praktycznie na każdy układ organizmu i na stan psychiczny. Nadmiar alkoholu powoduje problemy z wątrobą, trzustki i żołądka, wpływa negatywnie na układ krążenia, może wywoływać przewlekły stan zapalny, upośledzać układ odpornościowy, powodować niedobory pierwiastków śladowych i niektórych witamin oraz osłabiać kondycję psychiczną. Mężczyźni nie powinni wypijać w tygodniu więcej niż 60 g czystego alkoholu, a kobiety – więcej niż 40 g. 10 g alkoholu znajduje się w:

    • 250 ml piwa,
    • 30 ml wódki.

    Do pokarmów, które nie powinny gościć na naszych talerzach częściej niż raz w tygodniu, należy także pizza.Tradycyjnej włoskiej pizzy lub tej przygotowywanej samodzielnie z dobrej jakości składników z pewnością nie można zaliczyć do fast foodów, jednak najczęściej jadamy taką z osiedlowej pizzerii lub, co gorsza, z mrożonki. A ich skład pozostawia wiele do życzenia – podstawę dania stanowi grube ciasto, chemiczne dodatki i niskiej jakości ser.

    W jednym kawałku pizzy jest nawet 300 kcal, 13 g tłuszczu, 1,5 g soli i wysoko przetworzone węglowodany. Te składniki spożywane regularnie prowadzą do zaburzeń gospodarki węglowodanowej, insulinooporności, cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia i wielu innych schorzeń. Wpływają też na stan cery, osłabienie koncentracji, niestrawność i problemy z wątrobą.

     

    Mięso w panierce i ryby z hodowli przemysłowych, produkty z puszki

     

    Tradycyjny polski kotlet schabowy w panierce jest daniem wysokokalorycznym. Smażenie panierowanego mięsa sprawia, że jego kaloryczność rośnie dwukrotnie w porównaniu z mięsem smażonym saute, gdyż panierka bardzo łatwo absorbuje tłuszcz. Ryzyko zdrowotne związane z jedzeniem panierowanych mięs wzrasta, gdy smaży się je do zrumienienia. Im bardziej brązowy kotlet, tym więcej w nim rakotwórczej akroleiny i końcowych produktów glikacji (AGE).

    „Ryba wpływa na wszystko” głosi popularne hasło. Czy jednak wszystkie ryby są zdrowe? Okazuje się, że nie. Duże tłuste ryby morskie jak tuńczyk magazynują metale ciężkie i inne toksyny, dlatego nie powinno się ich jeść częściej niż raz w tygodniu. Jednak największym zagrożeniem są ryby produkowane przemysłowo. Popularna panga jest hodowana w ogromnym zatłoczeniu i zanieczyszczeniu, podaje jej się hormony w celu rozrodu oraz antybiotyki. Łosoś hodowlany też nie jest dobrym wyborem, szczególnie dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Ze względu na karmienie paszą zawiera dużo mniej drogocennych kwasów tłuszczowych omega-3 niż łosoś żyjący dziko. Jak pokazują badania naukowe, w jego mięsie kumulują się związki toksyczne, które powodują zaburzenia rozwoju mózgu i układu nerwowego.

    Ograniczeniu ulec powinny także warzywa i owoce konserwowe, ryby oraz mięso z puszki, a także napoje w puszkach. Są one bowiem źródłem bisfenolu A (BPA) – związku chemicznego, który wykorzystuje się m.in. do wyściełania wnętrz metalowych opakowań. BPA budową przypomina żeńskie hormony płciowe estrogeny, a przez to oddziałuje na funkcjonowanie układu hormonalnego. Według doniesień naukowych BPA jest podejrzewany o zwiększanie ryzyka otyłości, cukrzycy typu 2, chorób serca, zaburzeń pracy tarczycy, problemów z płodnością u mężczyzn oraz zaburzeń układu nerwowego. Produkty z puszki należy ograniczać, a po zakupie najlepiej przekładać je do szklanych lub ceramicznych opakowań.

     

    Soki owocowe

     

    Na sklepowych półkach do dyspozycji mamy zarówno zdrowe soki naturalne, jak i nektary oraz napoje owocowe. Pamiętajmy, że zawsze najlepszym wyborem jest owoc, a gdy decydujemy się na sok, najlepiej, aby był to jednodniowy sok wyciskany mechanicznie. Ma on dużo lepsze wartości odżywcze niż soki z kartonów, które często są odtwarzane z koncentratu.

    Zawartość soku owocowego w nektarach często nie przekracza 50 proc., a w napojach ilość ta bywa jeszcze mniejsza. Ponadto zgodnie z przepisami prawa dodawanie do nich cukru i innych substancji słodzących jest dozwolone, a producenci bardzo chętnie korzystają z tej możliwości.

    Czy jednak soki owocowe mogą być wypijane bez ograniczeń?

    W 250 ml soku owocowego jest ok. 120 kcal i aż 20–30 g cukru. Nie jest to co prawda cukier dodawany do produktu, tylko naturalnie występujący w owocach, jednak to nadal 4–6 łyżeczek w szklance. W owocach występuje glukoza i fruktoza w zmiennych proporcjach. Niektóre owoce wykazują wyższą zawartość fruktozy, np. jabłka, gruszki, a inne wyższą zawartość glukozy, np. morele, cytrusy, owoce jagodowe. Owoce można zatem traktować podobnie jak inne źródła cukrów prostych. Przez to, że soki zawierają 2–3 razy mniej błonnika niż całe owoce, cukier z nich bardzo szybko się wchłania, co może prowadzić do zaburzeń gospodarki węglowodanowej.

    Picie soków w dużych ilościach zamiast wody może przyczynić się do nadwagi. Zakładając, że każdy z nas powinien wypijać 1,5–2 litry płynów dziennie, zastąpienie połowy tej ilości sokami powoduje dostarczenie około 500 kcal. To aż 1/4 zapotrzebowania średnio aktywnej kobiety. A kalorie dostarczane w postaci płynnej nie dają takiej sytości, jak spożywane w postaci posiłku. Nie można postawić znaku równości pomiędzy porcją owoców i sokiem. Te ostatnie są jednak poddane obróbce, przez co tracą część witamin i błonnik, którego pozostaje bardzo niewiele.

    To warzywa powinny być podstawowym źródłem witamin w diecie, a owoce, niestety, nie mogą być bezkarną przekąską właśnie ze względu na dużą zawartość cukrów prostych. Dziennie nie powinno się zjadać więcej niż 2 porcje owoców i nie można ich traktować jako zamiennika warzyw.

    Autor: mgr inż. Aleksandra Żyłowska
    Znaleziono: 2 wyników

    Powiązane filmy

    Znaleziono: 2 wyników
    Wyświetlaj: 10 20 wyników

    Filtruj wyniki

    Powiązane artykuły

    Newsletter

    Chcesz otrzymywać informacje
    o nowych artykułach i produktach?

    Facebook_icon    GooglePlus_icon    YouTube_icon    twitter_icon

    Copyright © 2012-2017 Wylecz.to All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone

    Treści z serwisu wylecz.to mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.  

    Zamknij ten komunikat

    Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

    Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.