zarejestruj się zaloguj się

Seks w społeczeństwie wielokulturowym

Tekst: dr hab. Jacek Kochanowski
Seks w społeczeństwie wielokulturowym
Źródło: Fotolia.com
Dodane: 05. lutego, 2014

Przyzwyczajeni jesteśmy do poglądu, że seks jest częścią naszego biologicznego „oprogramowania” i jest kształtowany przez fizjologię naszego organizmu. Tymczasem, jak pisze guru amerykańskiej socjologii seksualności, Steven Seidman, w nauce przez ostatnie dwie dekady „Seks nie jest tylko zjawiskiem biologicznym, ale jest także konstruktem społecznym.

dr hab. Jacek Kochanowski
AUTOR
dr hab. Jacek Kochanowski seksuolog społeczny
SPIS TREŚCI:

    Odkrycie zróżnicowania seksu

     

    Pierwsze zapiski dotyczące różnorodności zachowań seksualnych pochodzą z badań antropologicznych. Pierwsi badacze egzotycznych kultur z zdumieniem – a niekiedy ze zgrozązauważali, że każda kultura, nawet najmniejsza, tworzy swoje własne scenariusze seksualne, czyli wzory poprawnych i błędnych zachowań seksualnych. Tak rozumiane kultury seksualne niekiedy bardzo różniły się od tego, co czego przyzwyczajeni jesteśmy w świecie zachodnim. I tak na przykład współżycie seksualne dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, w naszej kulturze określone jako homoseksualizm i uznawane do niedawna za patologię, w wielu kulturach stanowiło wyraz normalnego zachowania seksualnego. Tak działo się na przykład w tych kulturach, gdzie mężczyźni i kobiety mieszkali oddzielne (w „domach męskich” i „domach kobiecych”), a spotykali się tylko przy okazji wieczornych zabaw przy ognisku. Bardzo często też elementy zachowań homoerotycznych związanych było z różnego typu rytuałami przejścia. W wielu kulturach wierzono mianowicie, że młodszy mężczyzna musi przyjąć nasienie od starszego (bardzo często symbolicznie, poprzez wytrysk na skórę) po to, by samemu stać się płodnym. Te często szokujące badaczy odkrycia doprowadziły naukowców do wniosku, że poza komponentem biologicznym, poza uwarunkowaniami fizjologicznymi, seks jest także regulowany kulturowo. Inny socjolog, Antony Giddens twierdzi nawet, że seks jest jedną z najbardziej plastycznych cech ludzkiego zachowania. Cechą, która może być kształtowana tak, jak każda inna cecha naszej osobowości. Przywoływany Steven Seidman pisze nawet, że badania antropologiczne dowiodły, że w zakresie seksu człowiek jest praktycznie zdolny do wszystkiego.

     

    Seks a globalizacja

     

    W czasach przedkolonialnych, kiedy kultury były stosunkowo odseparowane od siebie, nikt nie kwestionował obowiązujących norm seksualnych, do których przyuczani jesteśmy w takcie wychowywania. Ewentualne pogłoski o „rozwiązłości dzikich”, to znaczy o ich odmiennych obyczajach seksualnych, lekceważono jako wyraz prymitywizmu innych kultur. Dlatego w czasach kolonialnych usiłowano podbitym ludom narzucać zachodnią moralność seksualną, uznawaną za wyłącznie prawidłową, normalną, zdrową. Co ciekawe, kolonialna globalizacja zachodnich wyobrażeń o poprawnym seksie oznaczała nie tylko narzucanie podbijanym społecznościom norm moralnych, ale także ich niebywale rygorystyczne wprowadzanie w krajach europejskich. To wtedy, jak zwrócił na to uwagę Michel Foucault, powstała seksuologia, wtedy będąca nauką skrajnie normatywną, uznającą, że tylko jeden rodzaj seksu jest zdrowy: heteroseksualny, prokreacyjny seks małżeński. Wszystkie inne zachowania seksualne: masturbacja, seks oralny, seks analny, seks między osobami tej samej płci itp. były uznane za zaburzenia. Przyszły jednak czasy postkolonialne, a zatem okres, gdy podbite przez Zachód ludy odzyskiwały, przynajmniej częściową, niezależność, a my, ludzie kultury europejskiej, nauczyliśmy się szanować odmienność kulturową, w tym także różnorodność kulturowych wzorów seksualnych. Ponieważ zaś globalizacja sprawiła, że świat „zmalał”, a ludzie różniący się pod nas obyczajami zaczęli być naszymi sąsiadami, zmienić się także musiało nasze podejście do różnicy seksualnej.

     

    Seksualna wielokulturowość

     

    Dzisiejsze czasy to zatem czasy społeczeństw wielokulturowych, to znaczy takich, gdzie ludzie o odmiennych obyczajach, wierzeniach, ale także zachowaniach, żyją obok siebie. Wielokulturowość ta dotyczy także zachowań seksualnych: w naszym społeczeństwie są osoby hołdujące nadal wywodzącym się z etyki katolickiej tradycyjnym normom seksualnym, ale jak pokazują wieloletnie badania socjologiczne rośnie także odsetek osób, które w różny sposób i w różnym zakresie normy te chcą przekraczać. Choć zatem katolicka etyka seksualna potępia takie zachowania, jak masturbacja, seks przedmałżeński, seks antykoncepcyjny, coraz więcej Polek i Polaków nie ma zahamowań, by korzystać z tych i wielu innych możliwości, jakie daje plastyczność seksu. Seks przestaje być kojarzonym z prokreacją obowiązkiem małżeńskim, a staje się po prostu dobrą zabawą. Wolność seksualna, to znaczy wolność do swobodnego spełniania swoich pragnień seksualnych o tyle, o ile nie są one źródłem krzywdy innych ludzi, staje się jednym z wyznaczników współczesnego społeczeństwa wielokulturowego. Tak rozumiana seksualna wielokulturowość staje się w coraz większym stopniu cechą także naszego, polskiego społeczeństwa i, o ile nie chcemy stosować drastycznych metod przywracających powszechne przestrzeganie tradycyjnych norm, wydaje się, że nie mamy innego wyjścia niż to zróżnicowanie zaakceptować.

     

    Od kuchni do łóżka

     

    Gayle Rubin, jedna z teoretyczek seksualności zwraca uwagę na fakt, że do owego zróżnicowania zachowań seksualnych powinniśmy podchodzić tak samo, jak do różnic w naszym codziennym menu. To o tyle dobry przykład, że kuchnia jest świetną przestrzenią ilustrującą postępy wielokulturowości. Nie wyobrażamy sobie zapewne już życia bez warzyw, kawy czy herbaty, a przecież te „obce wynalazki” zawitały do Polski dopiero w epoce nowożytnej. Zajadamy się dziś także sushi, pizzą, paellą, gulaszem, żeby nie wspomnieć o święcącym prawdziwe triumfy kebabie. Jak zwraca na to uwagę Rubin, nikomu nie przychodzi do głowy, by dyskryminować kogoś z powodu uwielbienia dla pikantnej kuchni czy wietnamskich pierożków. Tymczasem nieopatrzne ujawnienie swojego pociągu do „nietradycyjnych” form życia seksualnego (niekoniecznie homoseksualności, ale np. jakiejś odmiany fetyszyzmu, stosowania technik seksu sadomasochistycznego czy uczęszczania do heteroseksualnych klubów dla swingersów) grozi utratą szacunku, a czasem nawet pracy. W Mińsku Mazowieckim urzędniczka urzędu miejskiego utraciła prace, ponieważ na jednym z portali matrymonialnych ujawniła, wypełniając stosowną ankietę, że lubi seks oralny. Czyż jej upodobanie nie było aby równie groźne, jak upodobanie kogoś innego do warzyw gotowanych na parze? Czy – skoro zróżnicowanie seksualne jest faktem – nie warto się także do seksualnych odmienności przyzwyczaić?

     

    Społeczne tworzenie seksualności

     

    Badania antropologiczne dowiodły, że każda kultura wytwarza swój specyficzny wzorzec poprawnego życia seksualnego, tworząc scenariusze seksualne. Wzorce te różnią się od siebie niekiedy radykalnie, co prowadzi naukowców do tezy, że seks jest warunkowany biologicznie, ale jest także wytwarzany społecznie. Wytwarzane są normy, które określają, jaki seks jest dobry, moralny i zdrowy, a jaki zły, grzeszny i chory. W społeczeństwie seksualnej wielokulturowości takich wzorców jest wiele: jedne odwołują się do tradycyjnych nakazów religijnych, inne zaś związane są z realizacją indywidualnych potrzeb i pragnień, dlatego oznaczają przekroczenie tych nakazów. W dodatku komercjalizacja seksualności i oddziaływanie kultury masowej sprawia, że coraz większa jest w naszym kraju różnorodność zachowań chrześcijańskich. Jedyne, co można zrobić, to przyzwyczaić się do tego stanu rzeczy pamiętając, że w szafce z przyprawami obok swojskiego jałowca trzymamy zapewne zupełnie nietradycyjne curry.

    Autor: dr hab. Jacek Kochanowski

    Newsletter

    Chcesz otrzymywać informacje
    o nowych artykułach i produktach?

    Facebook_icon    GooglePlus_icon    YouTube_icon    twitter_icon

    Copyright © 2012-2016 Wylecz.to All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone

    Treści z serwisu wylecz.to mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.  

    Zamknij ten komunikat

    Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

    Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.