zarejestruj się zaloguj się

Komunikacja emocjonalna z dzieckiem

Tekst: mgr Małgorzata Stoch-Teodorczyk
Komunikacja emocjonalna z dzieckiem
Źródło: Fotolia.com
Dodane: 26. listopada, 2013

Uczenie dzieci rozpoznawania i nazywania emocji to ważne zadanie dla rodziców. Mogą oni robić to poprzez dawanie przykładu i mówienie o swoich uczuciach. Mogą również nazywać emocje dzieci. Dzięki temu wyrosną one na opanowanych dorosłych, świadomych siebie i empatycznych.

mgr Małgorzata Stoch-Teodorczyk
AUTOR
mgr Małgorzata Stoch-Teodorczyk psycholog dziecięcy
SPIS TREŚCI:

    Komunikacja emocjonalna

     

    Wszyscy ludzie na co dzień porozumiewają się ze sobą na dwóch poziomach:

    1. treściowym,
    2. emocjonalnym.

    Poziom treściowy to faktyczny temat omawiany w danej chwili: jakieś zdarzenie, czyjaś opinia, itd. Natomiast poziom emocjonalny to uczucia związane z treścią rozmowy. Wiele osób, opowiadając o czymś, pomija ten poziom i nie wspomina o jakichkolwiek emocjach. Wynika to stąd, że wielu z nas często nie potrafi identyfikować emocji. Nie wiemy, co czujemy, więc nie potrafimy tego zwerbalizować. Nie potrafimy również odczytywać emocji innych ludzi.

    Umiejętność komunikacji emocjonalnej to zdolność do rozpoznawania oraz nazywania uczuć. Chodzi tutaj nie tylko o własne emocje, ale też o to, co czują inni ludzie.

     

    Rozmawianie o emocjach

     

    Ważnym zadaniem rodziców jest nauczenie dzieci rozpoznawania i nazywania uczuć. Nie jest to bowiem umiejętność wrodzona: człowiek nie przychodzi na świat ze zdolnością rozpoznania, czy ucisk w żołądku to strach czy złość. Nie potrafi opisywać swoich stanów i nie zna odpowiednich słów. Tak długo, jak nie będzie ich znał, jego zdolność komunikowania się z samym sobą i z otoczeniem będzie znacząco ograniczona.

    Dzieci, których rodzice przykładają dużą wagę do komunikacji emocjonalnej, mają szansę nauczyć się rozpoznawania swoich emocji. Wbrew pozorom, dzieci nie zawsze wiedzą, czy w danej chwili są wściekłe czy przestraszone. Nie potrafią odpowiedzieć sobie na pytanie, czy czują się zawstydzone, onieśmielone czy może zakłopotane. Jeśli nauczą się tego, będą umiały odnaleźć się w wielu sytuacjach. Będą mogły również kontrolować swoje emocje, a więc świadomie decydować, czy chcą je ujawniać i jak to zrobią. Będą też potrafiły rozpoznawać emocje innych ludzi. Co zaś najważniejsze: emocje nie będą przez dzieci wypierane do nieświadomości i nie spowodują w przyszłości rozwoju różnego rodzaju zaburzeń psychosomatycznych.

    Dzieci, które dzięki rodzicom potrafią rozpoznawać własne uczucia, wyrastają na opanowanych, wewnętrznie spójnych i znających siebie dorosłych. Potrafią rozpoznać to, co się z nimi dzieje w danym momencie, to zaś pozwala im żyć w zgodzie ze sobą i z własnymi potrzebami. Są również bardziej czytelni i autentyczni dla innych, a to ułatwia im nawiązywanie szczerych i satysfakcjonujących relacji z ludźmi. Potrafią również trafnie odczytywać uczucia innych osób. Są bardziej rozumiejący i empatyczni.

     

    Błędy rodziców a komunikacja z dzieckiem

     

    Emocji nie można bagatelizować. Niestety, rodzice często nie doceniają uczuć dzieci, uważają je za mało ważne. Jeśli dziecko mówi, że boi się spać przy zgaszonej lampce, machają ręką. Zawstydzają dzieci: „Taka duża dziewczynka, a się boi”. Mówią im: „Nie ma powodu, aby tak się denerwować”. Doradzają, by szybko porzuciły uczucie: „Nie martw się, to nic takiego”, albo zaprzeczają przeżyciom dzieci i w nieuprawniony sposób wmawiają im co innego: „E tam! Mówisz tak, bo jesteś zmęczony”. Zaprzeczanie uczuciom dzieci wprawia je w zakłopotanie i wytrąca z zaufania do siebie.

    Należy pamiętać, że uczucia to fakty, a nie wymysły. Obowiązkiem rodzica jest przyjąć do wiadomości stan, w jakim jest dziecko i zaakceptować to. Oczywiście, ważne jest rozróżnienie między akceptacją a tolerancją: jeśli dziecko w złości niszczy zabawki, można akceptować, że jest wściekłe, ale nie trzeba tolerować takich przejawów.

    Nie należy dzielić emocji na pozytywne i negatywne oraz na takie, o których można mówić i takie, których nie wolno okazywać. Każde uczucie ma prawo się pojawić, ma prawo zostać uświadomione i ujawnione w sposób adekwatny do sytuacji.

     

    Jak rozmawiać o emocjach?

     

    Rodzice przez długie lata są dla dzieci najważniejszymi modelami do naśladowania. To od nich dziecko uczy się wzorców zachowania i reagowania w poszczególnych sytuacjach. Ta prawidłowość dotyczy także komunikacji emocjonalnej: jej istnienie lub brak są również powielane przez dziecko. Dlatego, jeśli rodzice chcą nauczyć dziecko rozpoznawania uczuć i mówienia o nich, powinni pamiętać, że najważniejszy jest własny przykład. Jeśli sami będą mówić o tym, co czują, dziecko też zacznie to robić. Oczywiście od rodziców wymaga to zatrzymania się, zastanowienia i refleksji nad sobą.

    Chcąc dać dziecku przykład, rodzice mogą mówić o tym, co czują:

    • „Ucieszyłam się, bo…”,
    • „Poczułem się zagubiony…”,
    • „Byłam mocno zdenerwowana…”,
    • „Okropnie się zmieszałem się, gdy...”.

    Do opisów stanów emocjonalnych mogą dodawać ich fizyczne oznaki:

    • „Miałem okropną tremę. Czułem, jak czerwienią mi się policzki i uszy”,
    • „Naprawdę się przestraszyłam. Serce biło mi jak oszalałe”.

    Warto również mówić o tym, jakie uczucia wywołuje w rodzicach postępowanie dziecka:

    • „Jest mi przykro, kiedy mówisz, że…”,
    • „Gratuluję! Jestem z ciebie dumny!”.

    Oprócz dawania przykładu, istotne jest też uważne słuchanie dzieci i odnoszenie się nie tylko do faktów, o których mówią, ale też do uczuć, o których mówią między wierszami. Jeśli opowiadają o jakiejś sytuacji, warto spróbować zidentyfikować uczucie, które się w niej pojawiło, a potem nazwać je: „To cię chyba zaniepokoiło, prawda?”, „Pewnie poczułeś się wtedy strasznie głupio?”. Szczególną uwagę w opowieściach dzieci należy zwracać na złość, ponieważ często przykrywa ona inne uczucia, na przykład lęk, smutek, zranienie czy rozczarowanie.

    Warto również powoływać się na własne wspomnienia. Jeśli dziecko opowiada o trudnej dla siebie sytuacji, rodzic może opowiedzieć, że przeżył kiedyś coś podobnego. Może opisać, jak się wtedy czuł, jak sobie radził z tą sytuacją, co myślał. To także pomaga dziecku zidentyfikować się z własnymi uczuciami. W dodatku, dziecko poczuje się uważnie słuchane przez rodzica. A nic tak nie zachęca do rozmów, jak uczucie, że rodzic aktywnie podąża za dzieckiem i stara się je zrozumieć.

    Autor: mgr Małgorzata Stoch-Teodorczyk
    PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
    Komunikacja z noworodkiem

    Newsletter

    Chcesz otrzymywać informacje
    o nowych artykułach i produktach?

    Facebook_icon    GooglePlus_icon    YouTube_icon    twitter_icon

    Copyright © 2012-2016 Wylecz.to All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone

    Treści z serwisu wylecz.to mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.  

    Zamknij ten komunikat

    Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

    Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.