• Zapraszamy do prowadzenia dyskusji i zamieszczania komentarzy.
  • Tematy zgrupowane sa w kategorie.
  • Dla nas liczy się Twoje zdanie – bądź aktywny na FORUM!
Choroby
i dolegliwości
Ciąża
i dziecko
Seks
i sprawy intymne
Uroda Zdrowy
styl życia
Off topic
Indeks witryny Seks i sprawy intymne Związki Miłość której nie da sie ugasić? zasypie kwiatami za pomoc

Miłość której nie da sie ugasić? zasypie kwiatami za pomoc



Posty: 1
Witam, nigdy nie szukałem pomocy na forum bo wątpię że ktoś potraktuje mnie poważnie ale może zmienie zdanie. Wiec mam 26 lat zawsze stałem twardo na ziemi mimo że wszyscy nawet rodzina wmawiała mi że skończe pod sklepem albo pod mostem. Skończyłem 18 lat wziołem papiery ze szkoły i poszedłem na ochotnika do wojska po wojsku odrazu wyjechałem do niemiec w ciemno. W wieku 20 lat syać mnie bylo na wiecej niz potrzebowałem wszystko zmieniło sie jakoeś 4 lata temu poznałem dziewczyne miała 17 lat i trudną sytuacje w domu chodziła w prostych jeansach sweterkach nawet nie potrafiła chodzić w butach na obcasie. I to sprawilo że stała sie dla mnie całym światem tak jak ja dla niej ja nie mialem kontaktu z zadna dziewczyna poza nią tak jak ona nie potrzebowała niczego więcej po 2 latach oznajmiła mi że jest w ciąży bylo cudownie ale po jakimś czasie miałem problemy z kregosłupem żeby jakoś funkcjonować w pracy zaczołem brać nie legalne prochy które mi pomagały. Ale w pewnym momencie zniknoł gość ktory mi to dostarczał i zaczeło sie to coś tak mnie uzaleznilo ze musiałem to mieć ale nikt nie byl w stanie tego zdobyć. Pozniej ktoś dał mi amfetamine poczułem sie lepiej i naprawde nie mam pojęcia kiedy mnie to zmieniło... Nie byłem sobą przyjechałem do polski gdzie zaczołem brać jakieś inne gowno zostałem w polsce nie myslalem logicznie zaczolem wychodzić z domu coraz częsciej przez co raniłem dziewczyne i tylko sie kluciliśmy raniliśmy się nawzajem. Ale ja nie byłem sobą to coś zrobiło mi taki sajgon w mózgu ze byłem tylko dla niej chamski, wyzywałem i kłamałem ona odeszła ja dalej to brałem nie odwiedzałem synka nie kontaktowalem sie z nią i pewnie tak bym sobie niszczył życie gdyby nie przyjaciele. Rodzina miała *** zawsze na mnie przyjaciel przed świętami uznał ze nie pozwoli mi tak skończyć pojechał do jeszcze jednego mojego przyjaciela i zrobili coś na co nikt by nie miał odwagi odcieli mnie od tego znalezli kazdego kto moglby mi coś dać od dilerów po kumpli i zmusili ich do tego zeby urwali zemna kontakt. To co sie ze mna działo z braku narkotykow jest nie do opisania dopiero po 2 miesiącach zaczołem odzyskiwać świadomość a to było gorsze od głodu narkotykowego z kazdym dniem coraz bardziej uswiadamiałem sobie co robiłem jak bardzo kocham synka i dziewczyne nie moge bez nich żyć i musze zrobić wszystko zeby to naprawić pisałem, dzwoniłem wkońcu pozwoliła mi spotkać sie z synkiem. Przez 3 miesiące praktycznie cały czas był u mnie nigdy nie zajmowałem sie sam dzieckiem i byłem w szoku ze tak łatwo mi idzie razem jedliśmy, razem spaliśmy i przebieranie, karmienie, usypianie nie sprawiało mi najmniejszego problemu to były najwspanialsze 3 miesiące mojego życia i nie wyobrazalem sobie zycia bez nich. Ona nie mogła mi zaufać zapewniała ze to koniec. Wyjechalem do niemiec poświęciłem wszystko pracowałem i myślałem co jeszcze zrobić żeby ja przekonać tak było do teraz. Spłacilem dlugi których miałem 27 000 złotych nie miałem żadnych kolegow nie wychodziłem nigdzie juz nie wiedziałem co mam jeszcze poświęcić zasypywałem ich pieniądzami prezentami wieczorami szlochałem żałowałem. Tak mnie to wszystko zniszczyło ze juz nie panowałem nad sobą dogadywalismy sie ale przez to czasami na jej obojetność i jeżdzenie z kumplami na dyskoteki czy pisanie z juz nie wiem iloma chyba z każdym na fb reagowałem agresją mowilem to czego nie chcialem ale zawsze żalowalem juz poprostu nie wytrzymywałem, przez co tylko ją zniechęciłem. Ale tyko ja jeden wiem jak boli ogladanie ukochanej matki mojego dziecka na fb traktowanej przez gośći jak kawał mięsa albo dostawanie wiadomośći od debili że szuka tatusia dla mojego dziecka czy ze ktos gdzieś widział jak ją 2 gośći obraca pod mostem w aucie. No sa pewne granice wytrzymałości i chociaż wiem ze to bajki to i tak boli przez co bylem toksyczny dla niej. Wiem i chce jej to wytlumaczyć pogadać ale jak jej nie nagadaja ze mam nowa dziewczyne tak ze znowu coś biore. Utrudnia mi kontakt z dzieckiem, straszy ze odbieże mi prawa jak sie postawie, ale jak moge sie nie postawić jak nie dlugo wracam do niemiec nie widzialem syneczka juz 5 dni nawet nie pozwoli mi go odwiedzic niewiem kiedy sie stała tak wredna ale jak można w nasze nieporozumienia wplatywac spotkania ojca z synkiem.. Tyle poświecilem tak sie staralem nie tydzien czy miesiac ale ponad rok ona jezdzila po dyskotekach robiła kariere na fb flirtujac innymi a ja charowalem wysyłałem ile tylko chciała buty,na buty, ząbki za ponad 3000 załamany bo załamany ale walczylem jak mogłem a teraz ona robi mi najwieksze skurwysyństwa jakie tylko mozna zrobić czlowiekowi... kocham ich z całego serca to ze czasami cos palnolem nie powinno przyćmić tego co dla nich robilem. Co ja mam robić??? Mieszkają w małym mieszkanku z łazienką na korytarzu na całe pietro plakać mi sie chce jak widze tam mojego syneczka łączyło nas tak mocne i szczere uczucie mimo tego że była taką szarą myszką w sweterku dla mnie była najcudowniejsza,dalej jest.naprawde nie dotknołem innej do teraz . zepsułem to ale nie mam pojecia jak mam sie jeszcze poswiecić i co mam zrobić zeby zrozumiała że nie moge bez nich żyć i to był jednorazowy głupi błąd. Niewiem może inni potrafią odpuśćić i zostawić dziecko i jego matke w biedzie zeby sie musiała dowartosciowywać na imprezie w mini po solarce i szczezyc do kazdego kto jej powie ze ma fajną dupe nic w tym złego ona jest młoda w wieku 19 lat postanowiła mieć ze mną dziecko zrobiliśmy to świadomie i po dlugim namyśle miała w tym wieku więcej niż nie jedna po 25 roku życia, ona taka nie jest radzi sobie jak umie jakoś musiała wypełnić życie ale jak ja mam odpuścić jak moje dziecko tam co najwyżej na budowlańca wyrośnie a ze mną tam czeka go garnitur i słuzbowy samochód bo nie okłamujmy sie ale społeczeństwo i system nauczania tu na wsi w biedzie a we franfurcie to jakby porównać skarpety do czapki. myśli ze chce jej życie zniczyc a ja chce jej poświęcić życie, czuje że jej nie szanuje a ja mam dla niej piedestał, jest przekonana że chce z niej zrobić opiekunke do mojego synka a ja chce ją po stopach całować iprzynosić śniadanie do łuzka. Tylko nie dopuszcza mnie do swojego życia nie chce nawet porozmawiać bo mi nie ufa i boi sie ze jak spędzi ze mną troche czasu to coś poczuje . Atakuje mnie na wejściu wmawia sobie i mi ze chodze na imprezy albo że przesiaduje z kolegami a ja myśle jak zmienić jej nastawienie i gapie sie po pare godzin w sufit myśląc co mòj synek porabia czy mu mnie brakuje. Moje życie to jedna wielka katastrofa i nie ważnie czy przeczekam jeszcze rok czy dwa to mnie bedzie powoli zabijać. Mineło 13 miesięcy nie jestem w stanie zliczyć ile wycierpiałem każda jej impreza, kazdy dzień bez syneczka, kazda przykrość z jej strony i w żadnym wypadku nie uważam tego za słabość oni są dla mnie wszystkim świadomie staraliśmy sie o dziecko i nie wyobrazam sobie odpuścić i ukladać życia z myślą że oni muszą liczyć kazdy grosz mieszkając w socjalnym mieszkaniu nie umiem, nie potrafie, nie chce, ale nie wiem co zrobić jak brać siły codziennie wstawać z łużka 8 miesiecy temu ktoś mi powiedział ze to minie że będe nie długo szczęśliwy ale po 8 miesiącach czuje sie gorzej cierpie bardziej. niewiem jestem psychicznie chory??? Myle obsesje z miłością??? zarabiam 9000zl miesiecznie jestem młody nigdy nie miałem problemu żeby zainteresować jakąś dziewczyne swoją osobą więc mam tam jakiś poziom przystojności. Ale za każdym razem jak sobie pomyśle " odpuść sobie i im, nic na siłe" to odrazu przed oczami mam synka w tym mieszkanku komunalnym bez ojca, bez rodziny jest malutki narazie ale nie dlugo bedzie sobie uświadamiał, pytał, dostawał on kolegów pytania dla czego tak, dlaczego tam. Myślał jak to jest mieć tatusia zawsze tylko dla siebie. Moj ojciec traktował mnie jak zwierze domowe nigdy ze mną nie rozmawiał, niczego mnie nie nauczył, pocbodze z biednej rodziny on uwazał że jego obowiązkiem jest mnie utrzymać i mam być wdzięczny pracował po pracy kanapa i telewizor do wieczora i tak było zawsze dlatego dla mnie nie istnieje jak reszta mojej rodziny, i dlatego nie jestem w stanie odpuścić i zafundować mojemu synowi tegk samego tym bardziej jej sie dziwie bo ona oglądała upadek swojej rodziny i do dzisiaj pamiętam jak cierpiała i przezywała to wszystko wszystkoi bała sie troche wtedy ze łzamj w oczach przysiegałem ze jej nie zostawie chocby sie niewiem co niewiem może jak zaliczy wtope z paroma gosciami zapragnie rodziny dla siebie i dziecka ale narazie nie chce dać mi szansy udowodnienia jak bardo sie myli co do mnie zresztą po 13 miesiącach starania sie blagania chyba jestem wart może nie do jej powrotu zaufania i bezgranicznej miłośći ale do szansy, szansy spedzenia z nią troche czasu i udowodnienia że juz niema takiej mocy ani takiego czegoś zeby popchnac mnie do skrzywdzenia ich . Tyle mam myśli, tyle słów, tyle zdań składanych nie chce jej odbierać imprez czy znajomych kiedyś byliśmy młodzi i chcielismy sie nawzajem pozamykać. od roku siedzi to we mnie ale ona nawet nie chce pogadać, ona nawet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo jestem świadomy jak i tego co zrobiłem tak i pozniej będą dla niej toksyczny czasami ale też mam swoją psychike i cieżko jest znieść to wszystko dlatego nie zawsze byłem w stanie znieść szczegolnie jeśli chodziło o moje dziecko. Nie licze ze mnie ktoś zrozumie tutaj ale nie zaszkodzi a jakimś cudem znajdzie sie ktoś kto pomoże albo chociaż wskaże mi droge, kierunek którego sie trzymać.


Posty: 2624
Czy Ty na pewno Jej potrzebujesz? Może potrzebujesz po prostu swojego dziecka? Może powinieneś wystąpić o opiekę nad nim?


Wróć do Związki